Autor Wątek: kłopot z prądem  (Przeczytany 8909 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline tabak

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 975
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: kłopot z prądem
« Odpowiedź #15 dnia: 15 Lutego 2009, 11:47:16 »
     Stawiam na akumulator. Ładował się 14 godzin, a nawet nie pojawiło się zielone światełko na nim (ciągle jest czarne). Nie długo wsadze go do furki, zobaczę jak kręci no w poniedziałek pojade do koleżki co jest w stanie na 100% potwierdzić, że to aku. Może uda mi się dziś zmierzyć napięcia, ale nie mam miernika. Najwyżej pan od aku mi pomierzy za 5 PLN.
     Panowie jaki aku kupić??? Teraz mam toyotowski 70Ah, 250A DIN, 560A EN (made in france). Jaką firmę polecacie. Kiedyś miałem boscha, w poprzednim samochodzie i nie był super. Podczas dużych mrozów nie miał szans. Czekam na podpowiedzi na jakich Wy jeździcie, jak długo Wam służą i czy dają radę np w zime. Ten aku co go teraz mam wywalił sie 2 razu już, w temp ok 0 stopni, jak było -25 to zakręcił, może troszke słabiej, ale odpaliła furka.

PozDRo.

P.s. Na aku jest okienko..... zielone - aku ok, czarne - aku do ładowania, białe - aku do wywalenia. U mnie jest czarne. I bądź mądry.
« Ostatnia zmiana: 15 Lutego 2009, 11:51:52 wysłana przez tabak »
1MZ - FE ......hehe, po co mi car audio???

AGILESS

  • Gość
Odp: kłopot z prądem
« Odpowiedź #16 dnia: 15 Lutego 2009, 12:30:14 »
A  jaki masz poziom elektrolitu w aukumulatorze ? Sprawdź bo może trzeba by wody destylowanej dolać.

Offline tabak

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 975
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: kłopot z prądem
« Odpowiedź #17 dnia: 15 Lutego 2009, 12:31:50 »

A  jaki masz poziom elektrolitu w aukumulatorze ? .....


tego nie wiem, aku jest bezobsługowe, nie ma korków do odkręcania (chyba), przynajmniej ich nie widać nigdzie.

1MZ - FE ......hehe, po co mi car audio???

AGILESS

  • Gość
Odp: kłopot z prądem
« Odpowiedź #18 dnia: 15 Lutego 2009, 12:40:53 »
Sprawdź dokładnie czy korki nie są przykryte jakąś przysłonką a na niej przeważnie jest jakaś naklejka, ostatnio wszyscy producenci tak właśnie robią i piszą na aku że są bezobsługowe  <zalamka> . Te oczka w aku działają poprawnie jak jest odpowiedni poziom elektrolitu.

userEU

  • Gość
Odp: kłopot z prądem
« Odpowiedź #19 dnia: 15 Lutego 2009, 12:46:27 »
'wszystkie' są bezobsługowe a korki masz pod naklejką na 90%. A tak wogóle jak prostujesz baterię to musisz odkręcać korki ;-)

Polecam Ci właśnie BOSCHA np silver albo CENTRE też wyższy model. Mam silvera i jestem zadowolony (chciałem kupić CENTRE ale sprzedawca mi doradził BOSCHA bo ma posrebrzane płytki a co za tym idzie większy prąd rozruchowy)

Pzdr

Offline tabak

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 975
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: kłopot z prądem
« Odpowiedź #20 dnia: 15 Lutego 2009, 18:08:01 »
Aku wsadzone do furki. Zakręciła jak szalona. Jutro sprawdzenie aku, sprawdzimy poziom elektrolitu, rzeczywiście jest płytka maskująca na nim, ale jutro dopier ją ruszymy. Oczywiście napisze co i jak.

PozDRo
1MZ - FE ......hehe, po co mi car audio???

AGILESS

  • Gość
Odp: kłopot z prądem
« Odpowiedź #21 dnia: 15 Lutego 2009, 22:52:40 »
Aku wsadzone do furki. Zakręciła jak szalona. Jutro sprawdzenie aku, sprawdzimy poziom elektrolitu, rzeczywiście jest płytka maskująca na nim, ale jutro dopier ją ruszymy. Oczywiście napisze co i jak.

PozDRo

To błąd że nie sprawdziłeś poziomu elektrolitu po naładowaniu. Jeśli nawet naładowałeś aku i pięknie ci odpalił a płyty w akumulatorze nie są przykryte elektrolitem to raczej rano nie zapalisz. Jeśli nigdy nie zaglądałeś do akumulatora to przed ładowaniem powinieneś sprawdzić poziom elektrolitu i jeśli widać płyty dolewamy wody dest. tylko tyle żeby je przykryć a po naładowaniu akumulatora uzupełniamy wodę destylowaną do odpowiedniego stanu.

Offline tabak

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 975
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: kłopot z prądem
« Odpowiedź #22 dnia: 16 Lutego 2009, 15:41:57 »
Sprawa ma się następująco. Wczoraj wsadzając aku do furki zauważyłem, że jest w okienku czarno (aku do doładowania). Dziś po pracy podnoszę z kolegą maskę, a tu okienko zielone (aku ok). Zgłupiałem troche. Voltomierz w rękę. Napięcie na zaciskach aku 14,1 - 14,2 V w całej skali obrotów (wydaje mi się że książkowe). Ta płytka na aku maskująca otwory cel to chyba przyklejona jest i szczerze mówiąc nie wiem czy da się ją zdjąć. Nie pojechałem dziś na sprawdzenie aku bo zajęty byłem poszukiwaniem klocków hamulcowych (olsztyn wiocha, wszędzie tylko na przód mają, brak na tył, albo jakieś chińskie).

PozDRo.

P.s. Dziś w ciągu 30 min 7 razy odpalałem furke, wszystko git, kręciła pięknie.
      Agilles, kolega mój powiedział, że w żadnym wypadku nie powinno się ściągać klemy na pracującym silniku, więc jak to jest koledzy, czy to napewno nie jest niebezpieczne dla samochodu, elektroniki, alternatora????????
« Ostatnia zmiana: 16 Lutego 2009, 16:11:30 wysłana przez tabak »
1MZ - FE ......hehe, po co mi car audio???

owca

  • Gość
Odp: kłopot z prądem
« Odpowiedź #23 dnia: 16 Lutego 2009, 16:08:12 »
P.s. Dziś w ciągu 30 min 7 razy odpalałem furke, wszystko git, kręciła pięknie.
      Agilles, kolega mój powiedział, że w żadnym wypadku nie powinno się ściągać klemy na pracującym silniku, więc jak to jest koledzy, czy to napewno nie jest niebezpieczne dla samochodu, elektroniki, alternatora????????

hmmmm, osobiscie nie znam powodu dla którego nie można tak robić.

Offline tabak

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 975
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: kłopot z prądem
« Odpowiedź #24 dnia: 16 Lutego 2009, 16:10:14 »
no własnie ja też nie ale wolołem tego nie robić, może ktoś jeszcze się wypowie, może też ściągał klemę na pracującym silniku i może potwiedzić, że wszystko było oki??

PozDRo
1MZ - FE ......hehe, po co mi car audio???

AGILESS

  • Gość
Odp: kłopot z prądem
« Odpowiedź #25 dnia: 17 Lutego 2009, 23:14:01 »
Sprawa ma się następująco. Wczoraj wsadzając aku do furki zauważyłem, że jest w okienku czarno (aku do doładowania). Dziś po pracy podnoszę z kolegą maskę, a tu okienko zielone (aku ok). Zgłupiałem troche. Voltomierz w rękę. Napięcie na zaciskach aku 14,1 - 14,2 V w całej skali obrotów (wydaje mi się że książkowe). Ta płytka na aku maskująca otwory cel to chyba przyklejona jest i szczerze mówiąc nie wiem czy da się ją zdjąć. Nie pojechałem dziś na sprawdzenie aku bo zajęty byłem poszukiwaniem klocków hamulcowych (olsztyn wiocha, wszędzie tylko na przód mają, brak na tył, albo jakieś chińskie).

PozDRo.

P.s. Dziś w ciągu 30 min 7 razy odpalałem furke, wszystko git, kręciła pięknie.
      Agilles, kolega mój powiedział, że w żadnym wypadku nie powinno się ściągać klemy na pracującym silniku, więc jak to jest koledzy, czy to napewno nie jest niebezpieczne dla samochodu, elektroniki, alternatora????????

Jeśli odpalił to szczerze gratuluję. Zielone oczko to dobry znak i aku być może jeszcze Ci posłuży.
Czy Twoje problemy z odpaleniem nie były spowodowane przypadkiem jakimś zaoksydowaniem się klem na aku ?. Może po prostu gdzieś nie było styku i aku nie ładował się.

Zapytaj kolegi dlaczego nie wolno ściągać klem na pracującym silniku ?? Bardzo mnie to ciekawi  <kawusia> . Oczywiście jeśli chodzi o bezpieczeństwo to się zgodzę,
jak ktoś ma dwie lewe ręce  i spowoduje zwarcie to zakończyć się to może nienajlepiej  <diabel> .
W kwestii elektryki raczej wiem co piszę ale oczywiście nie musisz się do tego stosować.
Jeśli masz łatwiejszy i zarazem tańszy sposób sprawdzenia samego alternatora we własnym zakresie (potrzebny tylko miernik) to chętnie się zapoznam.

Pozdrawiam

Offline tabak

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 975
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: kłopot z prądem
« Odpowiedź #26 dnia: 17 Lutego 2009, 23:25:51 »
kolega nie jest elektrykiem, i nie żebym Tobie nie wierzył, poprostu szukałem głosu poparcia. Klemy były czyściutkie więc to nie to. Narazie zmierzyłem napięcie na podpiętym akumulatorze, pokazywało 14,1 - 14,2 więc chyba oki. Poczekamy, aż znowu zdechnie. Dzięki za zainteresowanie. Jak zdechnie to się dowiecie napewno. I wtedy się kupi nowy zapewne.

PozDro.
1MZ - FE ......hehe, po co mi car audio???

Offline maniek_ls400

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1276
  • Płeć: Mężczyzna
    • Integrator usług telekomunikacyjnych
Odp: kłopot z prądem
« Odpowiedź #27 dnia: 17 Lutego 2009, 23:41:27 »
Tabak,
tak wygląda niestety kończące się aku :-( Mój też ma pięknie zielone 'oczko', ale wystarczy, że odpalę webasto z pilota i po 5 minutach oczko czarnieje (któregoś dnia na stacji paliw musiałem odpalać się na kablach - obciach jak cholera dobrze, że była 5 rano). Akumulator przetrzymał 3 pełne lata, oryginał z ASO więc moim zdaniem słabo. W normalnej codziennej jeździe i odpalaniu nawet na dużym mrozie nie stwarza problemów, ale wpadka z webasto przekonała mnie, że koniec tego akumulatora już nadszedł.
Co do zdejmowania klemy na pracującym silniku - da się, ale podobo szkodzi to w jakiś sposób mostkowi diodowemu alternatora (brak odbiornika energii) - chociaż bez schematu trudno powiedzieć czy mostek ma jeszcze jakieś 'mostkowanie' na wyjsciu do akumulatora, bo jeśli odpięcie aku powoduje, że prąd ładowania po prostu nie płynie z wyjścia alternatora to nic mu nie zaszkodzi.
Co do sprawdzania aku i ładowania - zauważyłem, że jeśli odpalę auto i pedału gazu po odpaleniu to na zaciskach akumulatora mam tylko 12,i coś tam V dopiero minimalna przegazówka powoduje, że pojawia się 14,2 i tak zostaje przez cały zakres obrotów.
« Ostatnia zmiana: 17 Lutego 2009, 23:46:03 wysłana przez maniek_ls400 »
Bye bye LS430 nastał Niemiec W221 S500 i jest dobrze..

AGILESS

  • Gość
Odp: kłopot z prądem
« Odpowiedź #28 dnia: 18 Lutego 2009, 00:28:28 »
Tabak,
tak wygląda niestety kończące się aku :-( Mój też ma pięknie zielone 'oczko', ale wystarczy, że odpalę webasto z pilota i po 5 minutach oczko czarnieje (któregoś dnia na stacji paliw musiałem odpalać się na kablach - obciach jak cholera dobrze, że była 5 rano). Akumulator przetrzymał 3 pełne lata, oryginał z ASO więc moim zdaniem słabo. W normalnej codziennej jeździe i odpalaniu nawet na dużym mrozie nie stwarza problemów, ale wpadka z webasto przekonała mnie, że koniec tego akumulatora już nadszedł.
Co do zdejmowania klemy na pracującym silniku - da się, ale podobo szkodzi to w jakiś sposób mostkowi diodowemu alternatora (brak odbiornika energii) - chociaż bez schematu trudno powiedzieć czy mostek ma jeszcze jakieś 'mostkowanie' na wyjsciu do akumulatora, bo jeśli odpięcie aku powoduje, że prąd ładowania po prostu nie płynie z wyjścia alternatora to nic mu nie zaszkodzi.
Co do sprawdzania aku i ładowania - zauważyłem, że jeśli odpalę auto i pedału gazu po odpaleniu to na zaciskach akumulatora mam tylko 12,i coś tam V dopiero minimalna przegazówka powoduje, że pojawia się 14,2 i tak zostaje przez cały zakres obrotów.

Nie jest to dokładnie tak jak myślisz. Jeśli masz webasto elektryczne a na to wygląda (nie wiem jakiej mocy)
To nie ma się co dziwić że po 5 minutach działania akumulator zaczyna kucać. Minusowa temp. + ekstremalne działanie aku. przy webasto odbiło się zmniejszeniem gęstości
elektrolitu i oczko zrobiło się czarne. Nie musisz wierzyć mi ale wystarczy podjechać do jakiegoś magika zajmującego się akumulatorami i on powie Ci zapewne że nawet nowy akumulator przy mrozach powiedzmy -10 potrafi stracić nawet do 30% swojej sprawności, -20 to już nawet 50%  zależnie od producenta i użytej technologii.

Co do zdjęcia klem na pracującym silniku to powiem Ci że sprawdzałem w ten sposób już (a może tylko bo nie jestem elektrykiem) kilkanaście samochodów i żadnemu się nic nie
stało bo nie może się stać. Alternator po odpięciu aku będzie „produkował” prąd o najwyższym napięciu i dlatego będziemy po tym odczycie pewni że nasz nowy akumulator nie zostanie przeładowany lub nie będzie wiecznie  nie doładowany a my będziemy „motać” się z reklamacjami, które i tak nie zostaną uznane.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl