Autor Wątek: rozbity yarek  (Przeczytany 18120 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

adi

  • Gość
rozbity yarek
« dnia: 08 Grudnia 2004, 17:44:42 »
:cry: mialem dziisja bliskie spotkanie z mercedesem :| jechalme prosto a koles skrecal w lewo i nie wiem czy mnie widzial czy jak ale wyjechal nagle i bummm :csad mam caly przedni bok rozwalony....przebita opone pokrzywiona felge...do tego moze jeszczeprzednia osio walnieta :? pewnei na miesiac moge zapomniec o samochodzie jesli wogle cos z nim sie da zrobic :(

jeszcze tylko cegla mi na leb spadnei to bedzie juz wszytsko co moglo mnei spotkac przyjemnego ostatnio :cno

Offline Red_Point

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3466
  • Płeć: Mężczyzna
    • www.RedPoint.ilto.pl > ZAPRASZAM > Yaris, Yaris FL, Avensis ...
rozbity yarek
« Odpowiedź #1 dnia: 08 Grudnia 2004, 17:45:55 »
:cry:
Niech prąd bedzie z Wami !!!

" ... objazd miasta na 18"stkach. Nie przestać! Wrócić na 20"stkach ... " Tede

Jackal

  • Gość
rozbity yarek
« Odpowiedź #2 dnia: 08 Grudnia 2004, 17:47:58 »
O w mordę, przykro mi bardzo  :(  :(  :(

Współczuję, ale chociaż policja określiła czyja wina??? Bigman odbudowywał kiedyś całego Yarka na koszt sprawcy.

Yaga

  • Gość
rozbity yarek
« Odpowiedź #3 dnia: 08 Grudnia 2004, 17:49:42 »
O shit! Współczuję!  :( Biedny Yarek, biedny Adi.  :adontbesad
Trzymam kciuki za szybkie i pozytywne rozwiązanie sprawy.

adi

  • Gość
rozbity yarek
« Odpowiedź #4 dnia: 08 Grudnia 2004, 17:51:27 »
wina kolesia z merca sam sie przyznal i przeprosil ale co mi po tym :twisted: byla policja anwet szybko przyjechala od razu kolesiowi mandat wypisali i tyle.... koles w warszacie mnie przestarszyl bo powiedzial ze jak koszty naprawy przekrocza wartosc samochodu to wtedy nei naprawiaja :?  ale watpie zeby byly az takie awarie.....

moze w przyszlym tygodniu dostane zastepczy samochod :adiabelek  :adiabelek

Offline Gosiek

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1362
  • Płeć: Kobieta
rozbity yarek
« Odpowiedź #5 dnia: 08 Grudnia 2004, 18:05:56 »
WspółczujęADI...

Jackal

  • Gość
rozbity yarek
« Odpowiedź #6 dnia: 08 Grudnia 2004, 18:06:17 »
Może zlikwiduj złom i weź nowego Yarka  :|

adi

  • Gość
rozbity yarek
« Odpowiedź #7 dnia: 08 Grudnia 2004, 18:11:42 »
Cytat: Jackal
Może zlikwiduj złom i weź nowego Yarka  :|


spoko jak sie dorzucisz do nowego :-DD

Offline adam

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 136
  • Płeć: Mężczyzna
rozbity yarek
« Odpowiedź #8 dnia: 08 Grudnia 2004, 20:39:25 »
ADI.Współczuje zdarzenia.Przemyśl jednak sugestie Jackala,może to nie taki duży koszt.Gotówka od Ubezpieczyciela+kasa za rozbitka+niewielki kredyt[przy 25% wpłacie, bez zaświadczeń i żyrantów w TOYOTA BANK]minus jakiś upust od dilera za końcówkęroku,może byś uzbierał.Pomyśl Nówka-Gwarantka!!! :aclap i nieszczęście zamienia sięw radoche.

adi

  • Gość
rozbity yarek
« Odpowiedź #9 dnia: 08 Grudnia 2004, 21:05:50 »
to 2 samochod w rodzinie...pozatym chcemy jeden zmienic na corolle wiec nie ma kasy na 2 nowe samochody.... a co do uszkodzen to okaze sie dokladnie jak bedzie rzeczoznawca z PZU....wstepnie do wymiany jest:prawy bok,pokrywa silnika, 2 zderzaki przednie,kolo(2?), felga....troche w srodku skrzywiony jest ale to jest na sruby wiec chyba tez sie wymienia!!??...mocowania zderzakow tez sie skrzywily...troche chlodnica jest wgieta wiec pewnei tez pojdzie do wymiany...aha jeszce prawy reflektor caly...

koles w warsztacie  wspomnial ze moglo pojsc jeszce zawieszenie i wtedy to bedzie juz bryndza...bo i od razu mogla sie zwalil skrzynia....ale jak przejezdzalem kawalek ze skrzyzowania na chodnik to biegi wchodzily bez problewom...kierownica tez sie krecila mimo ze na gumie jechalem.....ale to sie okaze....moze tylko wachacz do wymiany?...

troche tego jest.....w kazdym razie jesli sie okaze ze nic powaznego z czescie mechanicznych nei jst uszkodzone to bedzie fajnie....bede mial nowe zderzaki a stare byly lekko porysowane :anarty

adi

  • Gość
rozbity yarek
« Odpowiedź #10 dnia: 08 Grudnia 2004, 21:09:33 »
a wlasnei zapommnialem o najwazniejszym......uderzenie bylo mocne dosyc a poduski sie nei otwozyly i to mnei najbardziej zdziwilo i zmartwilo :?:  :?

chociaz z drugiej strony ruszalem spod switel i mialem na liczniku cos kolo 30-40 koles tez nie mial wiecej niz 30-40....ale poduszki chyba powinny odpalic....?

wwtcka

  • Gość
rozbity yarek
« Odpowiedź #11 dnia: 08 Grudnia 2004, 21:27:15 »
współczujęcałej sytuacji, a poduszki w Yarisie odpalają sięnaprawdęw ostateczności - w sumie to lepiej

alan03

  • Gość
rozbity yarek
« Odpowiedź #12 dnia: 08 Grudnia 2004, 22:49:13 »
współczuję:(
też wydaje mi sięże dobrze że poduszki nie odpaliły... poza tym one odpalają tylko w czołowym uderzeniu a nie bocznym...
jakie uszkodzenia miał merc? Był to jakiś nowszy model?

tomek_paseo

  • Gość
rozbity yarek
« Odpowiedź #13 dnia: 08 Grudnia 2004, 22:54:10 »
Współczuję...
Nie ma cos sięmartwić, na pewno nie stracisz na tym "interesie". Równie dobrze możesz sobie naprawić całe autko w salonie, w sposób bezgotówkowy i bezstresowy. Druga możliwośc, czyli naprawianie auta na własną rękę, na podstawie wyceny, otwiera furtke zaoszczędzenia kilku groszy, bo np nawet minimalnie pęknięty przy mocowaniu zderzak kwalifikuje siędo wymiany. Jeśli uszkodzone zostało zawieszenie, skrzynia biegów, jednym słowem uszkodzenia objeły wartość min. 80 % wartości auta - wtedy dostaniesz taką sumęod ubezpieczyciela (to jest chyba maksymalna kwota którą można uzyskać)... i a swojego yarisa sprzedasz bez problemu za 40, jak i nie 50 % giełdowej ceny (wszyscy wiemy, że są ludzie, którzy wszystko "naprawią". Można wtedy pomyśleć np o kupnie np rocznego, czy dwuletniego Yariska z silnikiem 1.3.
Pozdrawiam i życzęudanego rozwiazania sprawy :)

adi

  • Gość
rozbity yarek
« Odpowiedź #14 dnia: 08 Grudnia 2004, 22:59:58 »
to byl merol 190 d  :lol: caly przod ma skasowany;)z chlodnicy malo co mu zostalo, caly plyn sie rozlal na ulice 8) i tak dobrze zie sie na dwie czesci nie rozpadl bo kto wie z ilu byl spawany :D

co do yarka to szkoda by mi bylo go stracic i mam nadzieje ze tak nei bedzie....uzywanego nie tak latwo kupic bo jest wlasnie pelno szajsu zrobionego tak zeby ladnie wygladal i sprzedac to a potem tylko am sie klopoty jka wyjdzie fuszerka...

samochod jest w dobrym warsztacie i napewno zedra z PZu tyle ile sie da;)

jest ubezpieczony na 20.000 wiec ciezko bedzie przekroczyc ta kwote....


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl