Zakładam ten wątek aby pokazać jak daleko postęp nowej technologii oraz obniżenie kosztów produkcji wpływa na jakość obecnie produkowanych aut.
Kika dni po odbiorze auta wymiana lewej lampy-pęknięty odbłyśnik
Po roku eksploatacji wymiana gąbek foteli przednich-notorycznie krusząca się gąbka oraz trzaski w fotelach.
Później akcja serwisowa i wymiana poduszek bocznych oraz prowadnic w zagłówkach przednich i tylnych.
Przy okazji wymieniono ponownie gąbki foteli oraz pokrycie wierzchnie-ten sam problem co poprzednio.
Wymiana tłumika środkowego-podobno pęknięty.
Wymiana lamp przednich wypalone odbłyśniki-problem znany wszystkim co jężdżą YII.
Wymiana kompletnego fotela kierowcy łącznie z bocznymi poduszkami-brak możliwości usunięcia
poprzedniej wady foteli.
Dzisiaj informacja z TMP wzywająca do akcji usunięcia materiału wyciszającego w słupku przednim.
Co mnie jeszcze czeka.
Wymiana kompletnego fotela pasażera-zakwalifikowany do wymiany.
Wymiana podnośników tylnej klapy-tego nie ruszam.
Kolejna akcja serwisowa z wymianą podkładki w kolumnie kierownicy.
Nie wiem jak to u Was wygląda lecz wydaje mi się, że jak na trzy lata to trochę dużo.
Oczywiście nie są to poważne usterki ale są.
Gdyby auto nie miało trzyletniej gwarancji to pewnie bym pisał, że tylko olej filtry i zupełnie nic lecz płacić nie musiałem, więc niech wymieniają.
Jeśli chodzi o sprawy mechaniczne to tak jak u Was zupełnie nic.