Nie tylko podnoszenie ciśnienia wtrysku, ale również kilka wtrysków pomocniczych w jednym cyklu (podgrzewająco-ciśnieniowy, dopalający)no i są rozmaite warianty sterowania samym wtryskiem(elektromagnetyczne, piezoelektryczne).
Wysokie ciśnienia wtrysku poprawiają co prawda warunki spalania i inne rzeczy, ale podnoszą również koszty związane z samym układem wtryskowym. Chodzi mi tutaj o drogie i precyzyjne mechanizmy pracujące pod ciśnieniem kilku tysięcy atm. Przy stale rosnących cenach paliw nie wiem czy się to zrównoważy. Auto będzie paliło mniej ale drogiego paliwa. Sam układ też jest drogi. Jedynie ekologia na tym korzysta.
Nie wiem dlaczego konstruktorzy tak się bronią przed zasilaniem silników spirytusem. Jest ekologiczny, tani i odnawialny ! Ha. Już wiem - bimbrownia w każdym domu ! To już było !

Koncernom paliwowym nie zależy na biopaliwach. Dopiero jak całkowicie skończy się ropa i krakowanie będzie za drogie, wtedy może coś się zacznie dziać w tym kierunku. Szukają jakichś dziwnych paliw, wodoru i innych a proste rozwiązania są pod ręką. Tylko, że koncerny chcą nas od siebie uzależnić i ściągać forsę. Jakby to wyglądało, gdyby Kowalski po całonocnym pędzeniu wlał do auta spiryt i pojechał do pracy???!!! A gdzie akcyza, podatki, cała infrastruktura dystrybucyjna i produkcyjna ? A do diesla olej rzepakowy ? Ale jak rolnik już sobie zbuduje tłocznię to się go obwala podatkami i kontrole są przynajmniej raz w tygodniu. Po kwartale chłop ma dosyć i zamyka biznes ! Rzygać się chce !!!
Już niedługo będą wtryskiwać przy ciśnieniu 100 tyś atm. po jednym atomie, albo w grupach po trzy wiązania byle tylko była to ropa ! Tylko po co ???
Silnik cieplny o spalaniu wewnętrznym i tak ma niską sprawność, na co wpływa wiele czynników z jego budowy. Niech modernizacje idą w kierunku materiałowym w celu podwyższenia sprawności do poziomu przynajmniej 70 %. Wtedy zobaczymy.