Witam!
Piszę, ponieważ od 2 tygodni bardzo ciekawe zjawisko ma miejsce w moim Yarisie podczas uruchamiania silnika. Otóż, kiedy przekręcamy kluczyk w statyjce wszystko jest wporządku, ale kiedy zaczyna kręcić rozrusznik to zaczyna wyć alarm! I co ciekawe, jak samochód zapala od razu przestaje wyć i wszystko wraca do normy. Samochód jeździ normalnie, zapala bez problemu, poza towarzystwem syreny :? Jako, że jeżdzępraktycznie raz, lub dwa razy na tydzien to wtedy obserwuje, iz po dojechaniu na miejsce i zostawieniu samochodu np. na 6h, to po tych 6h jak znowu zapalam to juz bez alarmu...
Głupio z tym do serwisu jechać, bo bedzie tak, że dojade tam i nic nie bedzie wyło, więc chyba sięz tym musze pogodzić :mad
Może ktoś z Was miał podobny problem?
Czy to może być wilgoć lub niska temperatura?
P.S.
Mój Yarek to rocznik 2004, 5k km przebiegu.
Pozdrawiam