Jak pamiętam mechanik który robił mi rozrząd i regulację zaworów stwierdził, że miałem rozrząd "przesunięty o jeden ząbek". Podobno teraz mam dobrze.
Nie kwestionowałem gdyż robił już jakieś 3vz-fe.
Tyle że jak pisałem wcześniej szybko schodzi z obrotów no i zawory mimo ustawienia luzów ( pod lpg) grają jak VW T4 2.5 TDI.
Jedyny plus to, że jest dynamiczniejszy.
Prawdę mówiąc najbardziej zależy mi aby silnik pracował jak"japońskie V6" a nie R5 diesel.
Wcześniej było prawie idealnie poza jednym zaworem. Teraz to mam koncert
Panowie,
poproszę o wskazówki od czego zacząć
Pzdr
To może jemu się wydawało, że miałeś przesunięte o jeden ząbek, a przesunięte, to masz teraz ?
Co oznacza "ustawienie luzów pod LPG" ?

Bo nie spotkałem się jeszcze z takim terminem. Luzy mają być takie, jak fabryka podaje ( nie pamiętam, z głowy nie wezmę ), a nie jakieś wymyślone.
Fakt, że piszesz o klekotaniu silnika, świadczy jedynie o tym, że masz luzy zbyt duże. A to wcale nie oznacza dynamiczniejszego silnika, a wręcz przeciwnie - zmulony przez nie do końca otwierające się zawory.
Czy mam wypisać w punktach, czy z mojej powyższej wypowiedzi jasno wynika, co trzeba zrobić/sprawdzić ?
pzdr