ja tak myślę.
Jeśli auto nie wykazuje żadnych niepokojących objawów to po co sięzamartwiać? I tu pytanie do majagoda, jakie są losy jego Ave?
A wiec wszytko sie wyjasnilo!
To termostetat. Ciezko opisac to co sie stalo, ale postaram:
Termostat sklada sie z 2 czesci - termostat i blaszki (zawor) otwierajacy lub zamykajacy otwor. Te dwie czesci byly ze soba zlaczone na wcisk. I te laczenie poszlo.
Wiec ta blaszka byla caly czas wolna - nawet gdy termostat dzialal to i tak zawor mogl byc zamkniety. I to by tlumaczylo jego niestabilna prace!
I teraz pozostaje pytanie dlaczego sie tak stalo?
Czy mozna laczyc to ze zastosowaniem petrygo?
Nie wiem
Ale to gdybanie.
pozdrawiam
Ja mam podobny problem. Nie zalewałem co prawda petrygo, tylko przepisowy płyn, ale przyczyna może być nie w samym płynie, tylko w sposobie w jaki był wymieniony.
U mnie był przegląd okresowy w nieautoryzowanej, lecz bardzo sobie na forum polecanej, stacji (PS> generalne wrażenia b. pozytywne, po prostu prawdopodobnie brak doświadczenia z silnikami d4d). Po 2 tygodniach coś mi sięzagotowało w silniku. Na szczęście znajomy spec z innego nieautoryzowanego serwisu był pod telefonem i sprzedał mi ten mały patent z włączeniem nagrzewania na max. przy jednoczesnym wyłączeniu nawiewu i wprowadzeniu silnika na minutkęna wysokie obroty. Zadziałało, wiatraki sięwłączyły. Podobno d4d mają taką śmieszną cechę, że kiedy sięźle odpowietrzy układ po wymianie płynu chłodzącego, to potrafią właśnie odmawiać załączania wentylatorów. Trzeba też dolewać płynu, bo z reguły brakuje. W czasie jazdy gdy jest ten problem różnica jest taka, że trzeba i dmuchawęna mx nastawić (i pootwierać okna latem...).
Od czasu nieszczęsnej wymiany płynu (ok. 3 miesięcy) miałem to już 3 razy. Mechanik (dla osób z Lublina i okolic polecam - Toycar Stasin 81-5030503, ex. mechanicy ze stacji autoryzowanej, na swoim) twierdzi, że to sięmoże powtarzać jeszcze nie raz. Ponieważ przy okazji tych zabiegów wlałem do układu hektolitry wody, to i tak przed zimą mam (nieplanowaną wcześniej) kolejną wymianępłynu przed sobą. Mam nadzieję, że tym razem będzie dobrze. Ale jeszcze poproszęo sprawdzenie tego, co opisałeś w termostacie, moze i tu tkwi przyczyna...
Swoją drogą (niezależnie od tego, że "japończyk" angielski i serwisowany w Polsce) to trochęobciach, że d4d jest tak podatny na błędy ludzkie; mógłby być bardziej tolerancyjny...