Autor Wątek: Klima E12  (Przeczytany 22278 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline jads72

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 123
  • Płeć: Mężczyzna
Klima E12
« dnia: 10 Maja 2009, 20:19:07 »
Witam
Znowu mam pytanie. Czy to możliwe, że w E12 1.4 benzyna w układzie klimatyzacji nie ma filtra bądź wkładu parownika, który powinien być wymieniany co 2, 3 lata? Jeżeli jest taki wkład to powiedzcie w którym miejscu go szukać, bo u mnie pod maską na obu przewodach od klimy nie ma nic, tzn żadnej puszki, żadnego filtra.
Z góry dzięki za pomoc.
Pozdrawiam 
d.s.

michal123

  • Gość
Odp: Klima E12
« Odpowiedź #1 dnia: 11 Maja 2009, 14:50:28 »
za schowkiem pasażera jest owy filtr kabinowy-wysuwa się go

Offline piasek101

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 669
Odp: Klima E12
« Odpowiedź #2 dnia: 15 Maja 2009, 10:33:40 »
za schowkiem pasażera jest owy filtr kabinowy-wysuwa się go
Nie o ten filtr chodziło autorowi.

Offline cholo

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 162
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Klima E12
« Odpowiedź #3 dnia: 15 Maja 2009, 11:55:17 »
Znowu mam pytanie. Czy to możliwe, że w E12 1.4 benzyna w układzie klimatyzacji nie ma filtra bądź wkładu parownika, który powinien być wymieniany co 2, 3

hej,
jezeli chodzi Ci o tzw. osuszacz to moze on byc zintegrowany z chlodnica (byc moze jest to wlasnie walec z jednej strony chlodnicy):
http://www.toyodiy.com/parts/p_E_2002_TOYOTA_COROLLA_ZZE120L-DWMDKW_8718.html

jesli zas chodzi o okresowa wymiane tegoz filtra/osuszacza to raczej nie jest to koniecznosc.
mozna co najwyzej co kilka lat robic pelny serwis klimy gdzie maszyna wyssa czynnik z ukladu (razem z ewentualna wilgocia), przeczysci i zaladuje ponownie.

pozdrawiam,
cholo

Dagon

  • Gość
Odp: Klima E12
« Odpowiedź #4 dnia: 15 Maja 2009, 12:56:42 »
Osuszacz NIE JEST ZINTEGROWANY z chłodnicą. Można go normalnie wymienić. W 99% aut znajduje się on przy parowniku (chłodnica klimy).

A jak czytam takie rzeczy, że ponoć "wymiana osuszacza nie jest raczej koniecznością" to się nie dziwię, że auta w Polsce które mają 11-15 lat albo mają klimatyzację niesprawną, albo na granicy żywota.
Osuszacz wymienia się minimum co 5 lat.... Większość producentów zaleca co 3 lata. Zalecam poszukać w sieci na czym polega zadanie osuszacza...
Jeśli ktoś widział rozcięty osuszacz po kilku latach eksploatacji, to na pewno nie będzie miał wątpliwości, że należy go wymieniać.

Co więcej serwis klimy robi się co najmniej raz do roku (o czym w Polsce też mało kto myśli... chłodzi to dobrze, po co robić serwis nie?). Taki serwis każdorazowo powinien wyglądać w ten sposób:
- Odgrzybianie
- Wymiana filtru przeciwpyłkowego
- Wyciągnięcie czynnika
- Podłączenie pompki próżniowej w celu pozbycia się resztek czynnika oraz ewentualnej wilgoci. Pompką tą też sprawdza się szczelność układu!
- Podanie nowego czynnika najlepiej z barwnikiem UV (celem łatwego zlokalizowania ewentualnych nieszczelności
- Test sprawności klimatyzacji

Więc pełny serwis klimy robi się co rok... A jeśli pełny serwis nie obejmuje pompki próżniowej wpinanej w układ, to polecam zmienić serwis klimatyzacji bo wykonują robotę niewłaściwie.

Są jeszcze dwa powody, dla których serwis klimy powinno robić się raz do roku.
1. Czynnik zawsze "ulatnia się" uszczelkami... nie da się zrobić idealnie szczelnego układu... Ilości te nie są duże ale jeśli w klimę wchodzi 750 g czynnika, po po 2-3 latach tego czynnika będzie z 400 g... ani to dobrze nie chłodzi, ani nie ma prawa dostatecznie dobrze smarować sprężarkę.... Potem się ludzie dziwią, że im sprężarki padają  <zalamka>

2. Czynnik zdrowotny.... Nieodgrzybiana klima to ani nic przyjemnego dla nosa (no chyba, że ma się filtr węglowy... wtedy zapachy w stosunkowo niewielkim stopniu przedostają się do kabiny) ani nic dobrego dla organizmu.

Tobie jest potrzebne najprawdopodobniej jeden z tych osuszaczy: Delphi  -  Nissens (pasują oba, sprawdź zakładkę "stosowane w")
Jeśli dobrze pamiętam układ stuffu pod maską w E12, to chyba nie obejdzie się bez zdjęcia akumulatora by się dostać do osuszacza (ale mogę się mylić... Za dużo E12 nie oglądałem i chyba żadnego silnika 1,4)
« Ostatnia zmiana: 15 Maja 2009, 13:06:37 wysłana przez Dagon »

Offline cholo

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 162
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Klima E12
« Odpowiedź #5 dnia: 15 Maja 2009, 16:18:50 »
Osuszacz NIE JEST ZINTEGROWANY z chłodnicą. Można go normalnie wymienić. W 99% aut znajduje się on przy parowniku (chłodnica klimy).
A jak czytam takie rzeczy, że ponoć "wymiana osuszacza nie jest raczej koniecznością"...

kolego Dagon,

{....... zmoderowalem - Radex E9 ... prosze bez osobistych wycieczek }

jesli zas chodzi o klimatyzacje to tak sie sklada, ze sam sobie ja kompletowalem i montowalem wiec troszke o niej wiem.

po pierwsze chlodnica klimy to skraplacz a nie parownik  :-)

po drugie, nie wystawialbym jednoznacznej opinii, ze osuszacz trzeba wymieniac okresowo (a na pewno nie co 3 lata) poniewaz widzialem troche samochodow w okolicach 92 roku, gdzie nic za wyjatkiem okresowego podlaczania pod maszyne i wymiany filtra przeciwpylkowego oraz czyszczenia parownika nie bylo robione.
awarie najczesciej sa przyczyna rozszczelnienia ukladu spowodowanego mechanicznym uszkodzeniem przewodow oraz np. brakiem okresowego wlaczania klimatyzacji w okresie zimowym co prowadzi do wysuszenia uszczelnien oraz utleniania sie powierzchni elementow sprezarki.

jesli zas chodzi o tytulowa corolle to przyznam sie bez bicia, ze zbyt powierzchownie spojrzalem na zalaczony przeze mnie schemat. rzeczywiscie jest tam element 'DRYER' (88474) za 40$ ale jak dla mnie to ze schematu nie wynika jednoznacznie gdzie ma byc umieszczony (moze wlasnie w tym walcu z boku chlodnicy).

pozdrawiam,
cholo
« Ostatnia zmiana: 15 Maja 2009, 17:15:41 wysłana przez Radex E9 »

Dagon

  • Gość
Odp: Klima E12
« Odpowiedź #6 dnia: 15 Maja 2009, 17:05:03 »
Cytuj (zaznaczone)
po pierwsze chlodnica klimy to skraplacz a nie parownik
Masz rację, przejęzyczyłem się.

Cytuj (zaznaczone)
po drugie, nie wystawialbym jednoznacznej opinii, ze osuszacz trzeba wymieniac okresowo (a na pewno nie co 3 lata)
Znając zasadę pracy osuszacza nie wystawiłbyś takiej opinii? No cóż, ja taką opinię wystawiam na podstawie swojej wiedzy. 5 lat jest dla mnie bardzo rozsądnym okresem. 3 jest do przyjęcia aczkolwiek nie sądzę, by prócz profilaktyki byłoby to koniecznością. Natomiast nie dziwi mnie, że niektórzy producenci pojazdów podają zaledwie 3 lata okresu eksploatacji tego elementu. Tym bardziej, że moja książka serwisowa (niemiecka) podaje wymianę osuszacza jako "zalecaną" co ROKU (SIC!) i niezbędną co 3 lata... (z resztą z wpisów wynika, że co roku był wymieniany). Ale wiadomo... to jest ASO, nieco inna filozofia zdzierania  <diabel>

Cytuj (zaznaczone)
poniewaz widzialem troche samochodow w okolicach 92 roku, gdzie nic za wyjatkiem okresowego podlaczania pod maszyne i wymiany filtra przeciwpylkowego oraz czyszczenia parownika nie bylo robione.
Oj, ja też widziałem. I coś z tego wynika? Żebyś wiedział ile ja samochodów widziałem co mają po 10-15 lat i po zakończeniu okresu gwarancyjnego nigdy nie miały wymeinianego płynu hamulcowego... I hamują.... (np. mój ojciec i kilku moich znajomych wychodzi z założenia, że płynu hamulcowego się nie wymienia)... ale czy z tego wynika, że nie ma potrzeby wymiany tego płynu? Analogicznie jest z klimatyzacją...

Cytuj (zaznaczone)
awarie najczesciej sa przyczyna rozszczelnienia ukladu spowodowanego mechanicznym uszkodzeniem przewodow oraz np. brakiem okresowego wlaczania klimatyzacji w okresie zimowym co prowadzi do wysuszenia uszczelnien oraz utleniania sie powierzchni elementow sprezarki.
Masz racje. Natomiast jeśli składałeś sam klimatyzację to zapewne posiadasz wiedzę, że uszczelnienia nie są idealnie szczelne (dla tego gazu) i z czasem czynnika w układzie jest coraz mniej. Spada ciśnienie, spada ilość czynnika którego jednym z zadań jest też smarowanie sprężarki. Nie ma właściwie takiej możliwości, by po kilku latach ilość czynnika pozostała w układzie bez zmian. W tym celu należałoby uszczelnienia zamienić na spawy co oczywiście jest nierealne.
« Ostatnia zmiana: 15 Maja 2009, 17:20:12 wysłana przez Dagon »

Offline cholo

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 162
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Klima E12
« Odpowiedź #7 dnia: 15 Maja 2009, 22:36:06 »
Znając zasadę pracy osuszacza nie wystawiłbyś takiej opinii?

troche o nim czytalem i widzialem nawet zaklady, ktore je regeneruja  :-)

że uszczelnienia nie są idealnie szczelne (dla tego gazu) i z czasem czynnika w układzie jest coraz mniej.

oczywiscie, czynnik sie ulatnia jednak imho sprezarke smaruje glownie olej sprezarkowy, ktorego ilosc w sprawnym ukladzie jest raczej stala. podczas konserwacji maszyna wysysa pewna ilosc tego oleju ale potem dodaje dokladnie tyle ile wyssala. btw maszyna nie jest takze w stanie wyssac calosci tego oleju (mozna to osiagnac tylko stosujac odpowiednie chemikalia, dzieki ktorym olej wyparuje).

moje zdanie jest takie, ze dopoki uklad chlodzi z normalna wydajnoscia to nie ma potrzeby nic robic. moge sie zgodzic, ze jezeli ktos dba o samochod to co kilka lat powinien wymienic osuszacz (chociaz ja bym nie robil tego czesciej niz co jakies 6 lat) i zrobic przy okazji pelny serwis klimy (proznie i wymiane czynnika).
jesli zas chodzi o filtr pp i preparat czyszczacy parownik (polecam KENT) to warto to robic co rok (np. na wiosne).
natomiast imho najwazniejsze jest okresowe (co najmniej raz na miesiac) wlaczanie klimy (szczegolnie w okresie zimowym) aby olej rozprowadzil sie po ukladzie.

tak przy okazji, w samochodzie powyzej 10 lat mozna tez wymienic wszystkie oringi (ktorych komplet do cariny w aso kosztuje okolo 100pln)

pozdrawiam,
cholo

Dagon

  • Gość
Odp: Klima E12
« Odpowiedź #8 dnia: 15 Maja 2009, 23:07:06 »
Cytuj (zaznaczone)
troche o nim czytalem i widzialem nawet zaklady, ktore je regeneruja
WOW  :-o
To pewnie tak jak z regenerowanym sprzęgłem.. Różnica w cenie około 1/4 :P Trochę to bez sensu bo przy dobrych wiatrach (zniżkach) można osuszacz w okolicach 100 pln wyrwać (oczywiście nie do każdego auta) a czasem i taniej.

Cytuj (zaznaczone)
podczas konserwacji maszyna wysysa pewna ilosc tego oleju ale potem dodaje dokladnie tyle ile wyssala.
To chyba nie tak. Wyłączasz pompkę i odpinasz ją od układu. Jak ona może coś oddać? Generalnie w czynniku chłodzącym znajduje się też substancja smarująca... a do tego warto dodać jeszcze czynnik UV baaardzo ułatwiający lokalizację ewentualnych nieszczelności.

Cytuj (zaznaczone)
moje zdanie jest takie, ze dopoki uklad chlodzi z normalna wydajnoscia to nie ma potrzeby nic robic.
Z płynem hamulcowym też tak robić, że dopóki hamuje, to nic w układzie nie sprawdzać i płynu nie wymieniać? Olej skrzyni biegów wymieniać zgodnie z zaleceniami czy też nie ma takiej potrzeby skoro biegi wchodzą? A jak zdefiniujesz normalną wydajność? Teoretycznie można zrobić taki test: Włożyć termometr w nadmuch, ustawić dmuchawę i sprawdzić jaka jest temperatura na wylocie. I test np. powtórzyć za rok pod warunkiem, że temp. zewnętrzna będzie taka sama lub zbliżona jak przy poprzednim pomiarze. Nie powiem, to akurat dość dobry test aby orientacyjnie określić, jak dużo czynnika już uciekło.

Cytuj (zaznaczone)
moge sie zgodzic, ze jezeli ktos dba o samochod to co kilka lat powinien wymienic osuszacz (chociaz ja bym nie robil tego czesciej niz co jakies 6 lat) i zrobic przy okazji pelny serwis klimy (proznie i wymiane czynnika).
6 lat dla osuszacza to jest termin ok.... Ja osobiście obrałem za wzór 5 lat i tak polecam. Ponieważ toyota zaleca co 3 lata wymieniać osuszacz, ja też tak postanowiłem w Cari robić... ale to wynika z mojego specyficznego podejścia do tego samochodu (wszystko robione wg zaleceń toyoty) ;]
Natomiast jak już pisałem wcześniej: Czynnik wymienia się co roku... pełen serwis klimy powinno robić się co roku. Czyści się cały układ z ewentualnej wilgoci, sprawdza się szczelność i najdrobniejsze nieszczelności można bardzo szybko wyłapać nie doprowadzając do masywnej awarii układu. Czynnik należy uzupełniać z powodów jakie już wcześniej wymieniłem więc powtarzać się nie będę.

Cytuj (zaznaczone)
jesli zas chodzi o filtr pp i preparat czyszczacy parownik (polecam KENT) to warto to robić co rok (np. na wiosne).
Co rok lub 2 razy do roku jeśli nie używa się filtra z węglem.... Chyba, że komuś nie przeszkadza specyficzny zapaszek po całym sezonie intensywnego użytkowania... oczywiście nie zawsze on się pojawia....
Co do odgrzybiania, KENT jest faktycznie ok ja jednak zalecałbym dobry środek do odgrzybiania w płynie ładowany do pistoletu (jeśli się nie dysponuje pistoletem i kompresorem, pozostaje zakład od klimatyzacji). Znacznie głębiej i dokładniej oczyści się parownik, silny strumień nie tylko lepiej go spenetruje ale też jego siła zmyje większość ewentualnych naleciałości... Jest to też przy okazji świetny sposób do sprawdzenia, jak wygląda drożność kanałów dolotowych ;]

Cytuj (zaznaczone)
natomiast imho najwazniejsze jest okresowe (co najmniej raz na miesiac) wlaczanie klimy (szczegolnie w okresie zimowym) aby olej rozprowadzil sie po ukladzie.
Masz rację. I smutne jest to, że tak wiele ludzi w okresie zimowym zupełnie o istnieniu klimatyzacji zapomina...

EDIT:
Zapomniałem dodać, że dodatek smarujący jak każdy olej ulega zużyciu... Gdy wymieniasz czynnik, wymieniasz też ten przepracowany olej. Zapytaj w jakimkolwiek zakładzie zajmującym się klimatyzacją. Oczywiście po roku może nie straci on jakoś znacząco swoich właściwości, niemniej jednak nowszy olej to "szczęśliwsza sprężarka"  <diabel>
« Ostatnia zmiana: 15 Maja 2009, 23:19:44 wysłana przez Dagon »

Offline cholo

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 162
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Klima E12
« Odpowiedź #9 dnia: 15 Maja 2009, 23:24:53 »
To chyba nie tak. Wyłączasz pompkę i odpinasz ją od układu. Jak ona może coś oddać? Generalnie w czynniku chłodzącym znajduje się też substancja smarująca

zrobil nam sie maly offtop ale dodam tylko, ze maszyna wysysa czynnik z ukladu a stary olej przez specjalny filtr zbiera sie w zbiorniczku.
wyssany czynnik jest natomiast wtloczony do zbiornika posredniego i moze byc wykorzystany ponownie przy nabijaniu ukladu.
potem maszyna moze wykonac automatyczny test szczelnosci (azot przez kilka minut).
nastepnie, tyle oleju (w przypadku cariny jest to bodajze olej PAG46) ile zostalo pobrane z ukladu jest do ukladu wstrzykiwane przez maszyne a nastepnie dodawany jest sam czynnik R134A (w carinie 750g).

pozdrawiam,
cholo

Dagon

  • Gość
Odp: Klima E12
« Odpowiedź #10 dnia: 15 Maja 2009, 23:31:00 »
A no tak, zgadza się... Ja jednak nigdy nie spotkałem się jeszcze, by do układu dawano stary olej. Może ktoś tak robi? Nie wiem, na szczęście nigdy na to nie trafiłem.

Sam test szczelności to test dużego i małego ciśnienia... Próżniowy i gazowy to 2 zupełnie inne szkoły ;]

Offline jads72

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 123
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Klima E12
« Odpowiedź #11 dnia: 17 Maja 2009, 20:06:41 »
Świetnie Panowie, że o klimie wiemy tak wiele, wiemy, ponieważ ja też to wszystko wiem i pełny przegląd klimy robię raz do roku - obowiązkowo. Ale gdzie w mojej Toyce jest filtr osuszacza to niestety nikt mi nie powiedział. Pytałem o to ponieważ w serwisie klimy powiedziano mi, że w mojej Toyce czegoś takiego po prostu nie ma. Poproszę więc jeszcze raz o KONKRETY.
Z poważaniem 
d.s.

Dagon

  • Gość
Odp: Klima E12
« Odpowiedź #12 dnia: 17 Maja 2009, 22:39:56 »
Jak to nie ma jak w katalogach części figuruje? "Leć po przewodach klimy" w komorze silnika i jak natkniesz się na coś przypominającego mały walcowaty zbiornik z oczkiem rewizyjnym na rurkach doń wchodzących, to jest to właśnie osuszacz.

Offline jads72

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 123
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Klima E12
« Odpowiedź #13 dnia: 20 Maja 2009, 20:58:17 »
To ponownie ja, polatałem po tych przewodach i ... nic nie znalazłem. Jedyny mały zbiorniczek jaki tam jest, to mały czarny walcowaty zbiornik po lewej stronie tuż pod osłoną na chłodnicę, ale nie wydaje mi się aby to było właśnie to, o co mi chodzi.  Przewody od klimy są cienkie i metalowe z koreczkami H i L do serwisowania układu. Co prawda na przewodzie "L" idzie kawałek przewodu gumowego ale jest to raptem 40 cm i nic na nim nie ma. Gdzie mogę jeszcze szukać tego osuszacza?
d.s.

Offline Piotr Sas

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2768
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Klima E12
« Odpowiedź #14 dnia: 21 Maja 2009, 12:33:08 »
To ponownie ja, polatałem po tych przewodach i ... nic nie znalazłem. Jedyny mały zbiorniczek jaki tam jest, to mały czarny walcowaty zbiornik po lewej stronie tuż pod osłoną na chłodnicę,(...)
Witam.
Ja mam 1.4 VVTi ale buda E11.
Myślę, że to co omówiłeś to właśnie osuszacz. W moim właśnie zamontowany jest on przy chłodnicy klimatyzacji z lewej strony, na górze tego "ustrojstwa" jest korek z literką H.
Pozdrawiam
Obi


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl