czy wymieniał ktoś z Was we własnym zakresie przepaloną żaróweczkę świateł pozycyjnych w tylnej lampie właśnie...
Ja miałem ostatnio taką przyjemność... kobieca ręka się kłania tyle tam miejsca. Na 1 rzut oka wszystko jest w porządku - łatwo się odpina... ale u mnie plastikowy uchwyt mocujący żaróweczkę na tyle mocno został wpasowany w lampę, że pomimo różnych kombinacji w ułożeniu ręki nie dałem rady przekręcić do prawidłowej pozycji i wyjąć... bez odkręcenia całej lampy i delikatnym jej odchyleniu. Dopiero wtedy bez większych problemów wymieniłem zużytą to nową.
kolego herkules, wydzieliłem twoją wypowiedź do oddzielnego wątku
kafara1