Witam,
jako że podniosło mi się średnie spalanie o ponad 2 litry, zacząłem szukać przyczyny (9,5l na prawie 12l LPG).
Jedyny kod jaki da się wymigać to 21 - czyli brak sygnału sondy lambda.
Przetestowałem dodatkowo sondę przez złącze diagnostyczne (o ile pamiętam wtyki Ox + T1) - wyniki są kompletnie inne dla benzyny i dla LPG.
- dla LPG wydaje się być OK, tj. falowanie napięcia w przedziale 0,15-0,85 V,
- dla benzyny napięcie jest prawie stałe - przy silniku lekko ciepłym trochę powyżej 2V, przy całkiem nagrzanym ok. 0,28V.
Teraz moje pytanie:
- czy różnica wynikać może z tego, że na złączu diagnostycznym, kiedy silnik jest na benzynie widać rzeczywiste odczyty a na LPG to wyniki np. z emulatora? Może przychodzą Wam do głowy jakieś inne przyczyny? Zanim wydam parę stów na nową sondę, wolę wiedzieć, że warto, albo zacząć szukać błędów w innym miejscu...
Silnik 4A-FE, E9, 1991, 220 tys km
Instalacja II generacji tomasetto, (od 4 lat, przebieg 41 tys. km)
za wszystkie podpowiedzi serdecznie dziękuję

m.