Witam wszystkich Użytkowników forum.
Na początku chciałbym zaznaczyć, że po raz pierwszy wpisuję tu wiadomość - jeśli popełnię błędy, proszę o wyrozumiałość (a Moderatora o ew. interwencję).
Od roku użytkuję V6, '99. Obecny stan licznika: 252 kkm, z czego 50 moje. Jest zagazowana sekwencją (przeze mnie).
Od ok. pół roku od czasu do czasu występuje taki objaw, że gdy stanę po dłuższej jeździe, a po kilkunastu sekundach do 2-3 minut odpalam, zanim zdążę włączyć bieg, obroty spadają i silnik gaśnie. Radzę sobie z tym tak, że albo przedłużam postój, albo tuż po odpaleniu dodaję gazu - jak w autach gaźnikowych. I szybko odjeżdżam. Czy ktoś z Was mógłby coś poradzić? Nie jest to co prawda straszliwie uciążliwa usterka, ale w pewnych sytuacjach może być kłopotliwa. No i być może zwiastuje coś poważniejszego... Dodam, że u moich mechaników, w czasie serwisu usterka akurat - oczywiście, tak to bywa często - nie występuje i nie mogą nic poradzić.
Pozdrawiam!