W moim aucie (mam go od lutego - wtedy miało 113 tys przebiegu) wymieniono za czasów poprzedniego właściciela:
- uszczelniacz wału od strony sprzęgła,
- korektor siły hamowania,
- gumowe osłony amortyzatorów
(wszystko w okolicach 100 tys km do tego czasu tylko regularne przeglądy)
Obecnie mam 140 tys przejechane. Od momentu zakupu auto bierze ok 0,3 l oleju na 1000 km (dość długo jeździła na Castrolu SLX). Na razie zostajęprzy dolewaniu oleju (w tej chwili zalewam Mobilem 5W-50).
Co w niedalekiej przyszłości jest do zrobienia:
- sprzęgło - dość późno zbiera i klekoce na biegu jałowym,
- łożysko skrzyni na wałku wejściowym od strony sprzęgła - szumi
- łączniki stabilizatora - przód i tył, amortyzatory - nasze idealne drogi

- tarcze hamulcowe + klocki - są to pierwsze tarcze i drugie klocki, odkąd kupiłem rolkę(prawie 30 tys przebiegu) klocki zużyły sie o ok 2 mm - to mi imponuje, tarcze osiągnęły min grubość,
Sumując - jest dobrze ale nie idealnie - co prawda nic sięnie sypie tak żeby wyłączyć auto z eksploatacji, ale trzeba regularnie sprawdzać poziom oleju i ogólnie z większą troską podchodzić do rolki - na pewno sięodwdzięczy. Poza tym pewne niedostatki rekompensuje niskie spalanie (latem na dojazdy do pracy wychodzi 5,7 - 6,2 l Pb /100 km, zimą do 6,9 l) oraz żwawy silnik i uniwersalne nadwozie.