W ogóle pierwszą sprawą jest obadanie czy reduktor jest odpowiedni do mocy auta oraz czy jest dobrze dobrany mikser...
Dygresja.
Ze zdjęć wynika, że jest tam u Ciebie taki mikser wbudowany w gumę. Miałem u siebie identyczny i mój gazownik zanim cokolwiek zaczął w instalacji grzebać, to kategorycznie wymógł na mnie wymianę tego miksera na typowy mikser DV (zewnętrzny), co wprawdzie na wolne obroty nie ma wpływu (stąd dygresja), ale wybitnie zwiększa średnicę dolotu powietrza, co owocuje lepszą dynamiką silnika (co niniejszym potwierdzam).
Dokładnie.
Ten sposób regulacji dopracowałem sobie wertując dziesiątki opisów w Internecie i zasady działania instalacji oraz przy pomocy Carinusa. Po takiej regulacji jechałem na analizator i koleś nic nie tykał. Głównie chodzi o to aby lambda czyli stosunek paliwo powietrze było w okolicach 1, to gwarantuje ustawienie reduktora mniej więcej na połowie tego zakresu równych obrotów. Troszkę ciężej reguluje się czułość reduktora (tylko wtedy gdy reduktor ma dwa pokrętła). Na tym w Carinie poległem
Męczyłem się z Igen. w kilku autach, jeszcze na bieżąco "serwisuję", że tak powiem świeżutką instalkę w tej 626GLX '85. Wyobraźcie sobie, że po założeniu instalacji wracałem do domu i silnik gasł na skrzyżowaniu! A to jest automat. Dobrze, że ssanie ręczne ma. Wjechałem na podwórko - cyk cyk i auto hula.