A podczas zimowych podróży uległ destrukcji

mam w nim dziurę wielkości dwóch pięści i trochę rozerwany jest

Zostałem "obdarty", jeśli takiego słowa można użyć, przez zamochód jadący z lewej. Dość mocne uderzenie, ale strasznie nie wygląda moja Carinka, poza zderzakiem pourywane zaczepy lamp po prawicy. Reszty jeszcze nie zdiagnozowałem, może Święta pozwolą na rozebranie Toyoty. Dziękuję za odpowiedź, mam nadzieję, że zagoszczę na dłużej na forum.
Sam lubię dłubać przy swym autku, a jak zdążyłem zauważyć jest tu masa porad. Lepiej uczyć się na doświadczeniach innych. Czytałem już kilka postów, które przypomniały mi żmudne naprawy, np pompa wody

ale kocham moje autko
