co do felg, ważne żeby nie rzeźbić, wzięte z półki mają pasować, do tego cenię sobie prostotę, więc bez wodotrysków, ma być schludnie i prosto, auto nie ma się rzucać w oczy, jakieś proste srebrne pięcio/sześcioramienne alu........ważne żeby były trwałe (odporne na nasze parszywe drogi i głupotę/nieuwagę kierowcy

oraz łatwe w utrzymaniu czystości i schludnego wyglądu) auto stoi pod blokiem... i było by dziwnie wsiąść rano do auta na cegłach

już kiedyś jeździłem, innym autem. na Michelinach które po deszczu mocno traciły przyczepność... to nie dla mnie....wiadomo, zawsze na mokrym będzie trochę gorzej się trzymać ale trzeba liczyć się z tym że 1/3 sezonu letniego jeździ się po mokrym.... więc lepiej nie liczyć na szczęście...trzeba znaleźć złoty środek pomiędzy ekonomia a bezpieczeństwem.
co do rekordów prędkości..... przy bądź co bądź miękkim zawieszeniu jazda na maxa ...nie należy do przyjemnych, ponadto wszędzie dookoła pełno zasadzek, suszarki, lasery, fotoradary, wideo rejestratory, odcinkowy pomiar prędkości..

... złamasy które nie używają kierunkowskazów i używają lusterka do poprawiania makijażu, na autostradzie jadą pod prąd lub uprawiają "ecodriving" zasuwając 50km/h

....... jest tego tyle że posiadanie oczu dookoła głowy to i tak może okazać się zbyt mało aby w całości i bez zbędnych przygód dojechać do celu.