Autor Wątek: Trzeszczące plastiki w Aurisie  (Przeczytany 61933 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Piotr Sas

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2768
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Trzeszczące plastiki w Aurisie
« Odpowiedź #15 dnia: 29 Października 2010, 07:58:15 »
A moja Camry jest pełnoletnia, 360000km na liczniku, kilka dzwonów na koncie ma i nie trzeszczy w ogóle <taniec>
Dziadku
Moja ś.p. Corolla sedan również była zrobiona z o wiele lepszych materiałów (np. miękka deska podszybia, miękkie boczki drzwi itp.) i również nic nie trzeszczało.
Ale właśnie ta pogoń koncernów za pieniądzem powoduje że robią samochody z gorszych (patrz twardszych) plastików, które trzeszczą.
Pozdrawiam
Obi

Offline Sober

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1143
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Trzeszczące plastiki w Aurisie
« Odpowiedź #16 dnia: 29 Października 2010, 09:47:59 »
Nie generalizuj - to Toyota została z tyłu za resztą pod tym względem. Usiądź sobie w Golfie 6 w wersji highline. Szczena opada :) Dużo lepiej wykończony niż Avensis, do Aurisa nawet nie ma co porównywać....
Seat Leon Cupra :D

Offline kinga

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 18
  • Płeć: Kobieta
Odp: Trzeszczące plastiki w Aurisie
« Odpowiedź #17 dnia: 29 Października 2010, 18:49:58 »
Tu się niestety muszę zgodzić mój Auris też skrzypi i trzeszczy, głownie w okolicy panelu przy drążku od zmiany biegów. I jest dla mnie tym większym zaskoczeniem bo służbowo jeżdżę Roomsterem który od nowości nie wydawał żadnych zbędnych dźwięków...
Wykończenie nowego Avensisa też nie budzi specjalnych emocji. Porównując z Aurisem różnice nie są aż tak bardzo wyraźne jakie moim zdaniem powinny być :-). I tu uczepię się znowu Skody tym razem nowej Octavi nowej gdzie środek jest już jak najbardziej stosowny i dopasowany do klasy i ceny auta.

adamos80

  • Gość
Odp: Trzeszczące plastiki w Aurisie
« Odpowiedź #18 dnia: 08 Grudnia 2010, 09:32:10 »
U mnie występuje coś takiego jak:
- może nie trzaski - ale dziwne kliknięcia z okolic styku przedniej szyby z deską (dzwięk jest taki jakby stukać o siebie dwa guziki plastikowe  :-))
- no i co mnie najbardziej denerwuje to grzechotanie z okolić napinaczy pasów - czyli dokładnie na wysokości mojego lewego ucha - irytuje mnie to bardzo - byłem już w ASO parę razy ale oczywiście barany nic nie słyszą albo to jest normalne ... szkoda gadać. Próbowałem sam, ale to chyba jest jakis luz w środku - no i mam darmową grzechotkę ...


Pozdrawaim

Offline SZYMON14

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 4796
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Trzeszczące plastiki w Aurisie
« Odpowiedź #19 dnia: 08 Grudnia 2010, 09:51:38 »
U mnie występuje coś takiego jak:
- może nie trzaski - ale dziwne kliknięcia z okolic styku przedniej szyby z deską (dzwięk jest taki


Mam to samo w YII ale tylko przy ujemnych temperaturach.


Yaris 1.3 2005 r., Auris 1.6 2010 r., Auris 1.3 2012 r.

inzkulozik

  • Gość
Odp: Trzeszczące plastiki w Aurisie
« Odpowiedź #20 dnia: 10 Grudnia 2010, 23:20:15 »
- może nie trzaski - ale dziwne kliknięcia z okolic styku przedniej szyby z deską (dzwięk jest taki jakby stukać o siebie dwa guziki plastikowe  :-))

Raz to zgłaszałem w ASO, niby coś porobili ale po paru tygodniach problem wrócił. Teraz wetknąłem tam mały rulonik z grubszej folii ;)

centerek

  • Gość
Odp: Trzeszczące plastiki w Aurisie
« Odpowiedź #21 dnia: 30 Grudnia 2010, 15:23:43 »
Witam !
 
      Gdzieś od 1000 km coś strasznie mi piszczy i trzeszczy, odgłos nie do wytrzymania, jakbym jechał dezelem, a nie toyotą....

         Owy odgłos idzie gdzieś z deski rozdzielczej, boczka, gen. nie mam już siły, jest to strasznie denerwujące.
Czasmi ustaje piszczenie, czasmi jest, nie ma reguły czy w mrozie czy po rozgrzaniu, nie chodzi o wjazd w dziurę i rezonans, ale normalne jazdę- studzienkę, progi zwalniające, pokonywane normalnie, spokojnie-powoli.  Nie skaczę po progach i nie hamuje w studzienkach i progach. Rocznie przejeżdżam ok 25000km, swoim autem, żony i paroma służbowymi...

                                                               Auris ma 40650 km i niestety jest po gwarancji, wtedy zaczął się pisk....

Co mam robić- silikon, gąbka....???, serwis ale nie sądzę aby mi ktoś tam pomógł???
Jestem, zrozpaczony bo piszczenie psuje mi cała radość z jazdy, bo w końcu owe 40650 to nie jest jakiś kosmiczny przebieg w 3 lata i 2 miesiące>.
            Dodam, że nie tłukę auta po dziurach i poza tym ,że  było to auto testowe jestem jedynym i jednym użytkownikem auta.

Temat scalam z już istniejacym a zbilizonym tematycznie.

Szymon14
« Ostatnia zmiana: 31 Grudnia 2010, 07:47:35 wysłana przez SZYMON14 »

oldGreg

  • Gość
Odp: Trzeszczące plastiki w Aurisie
« Odpowiedź #22 dnia: 30 Grudnia 2010, 20:09:36 »
Nie wiem czy mi cos umknelo ale z tego co piszesz to piszczy/trzeszczy deska rozdzielcza. Na forum miedzynarodowym byl artykul ze zdjeciami jak rozebrac deske i ja wyciszyc. W sumie nie takie trudne jak masz troche czasu i wiesz jak uzywac srubokreta. Moze dla swietego spokoju warto pomyslec... :huh:

Offline Jarod84

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 589
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Trzeszczące plastiki w Aurisie
« Odpowiedź #23 dnia: 30 Grudnia 2010, 20:32:04 »
Ja słucham Iron Maiden :D Żadnych pisków ani trzasków nie słychać :P

centerek

  • Gość
Odp: Trzeszczące plastiki w Aurisie
« Odpowiedź #24 dnia: 30 Grudnia 2010, 20:41:47 »
dzięki, znalazłem takie cuś:

http://translate.google.pl/translate?js=n&prev=_t&hl=pl&ie=UTF-8&layout=2&eotf=1&sl=en&tl=pl&u=http%3A%2F%2Fwww.toyotaownersclub.com%2Fforums%2Findex.php%3Fshowtopic%3D76559      strona nr 2.

  i mam odpowiedź







http://translate.google.pl/translate?js=n&prev=_t&hl=pl&ie=UTF-8&layout=2&eotf=1&sl=ru&tl=pl&u=http%3A%2F%2Ftoyota-corolla.ru%2Frm04f1ru%2Frepair2%2Fhtml%2Fframe_rm0000024dd00zx.html

jest to gen. wykonalne, ale niestety to nie moja profesja...


      ale ciekawi mnie jedno wg manuala i zdjęc czy z pod poduszki dostanę sie w okolice podszybia ?

sam tego nie zrobię, nie ma szans...ile to moze kosztowac po gwarancji?
« Ostatnia zmiana: 30 Grudnia 2010, 21:42:21 wysłana przez centerek »

inzkulozik

  • Gość
Odp: Trzeszczące plastiki w Aurisie
« Odpowiedź #25 dnia: 01 Stycznia 2011, 20:54:35 »
U mnie ostatecznie uporali się z tym jeszcze na gwarancji i pomogło nie jakieś podklejanie filcami (to jest dobre na parę tygodni) tylko wymiana jakichś "spinek". Koszt to jedna roboczogodzina ;]

centerek

  • Gość
Odp: Trzeszczące plastiki w Aurisie
« Odpowiedź #26 dnia: 25 Października 2011, 09:57:39 »
po ok 14kkm zlokalizowałm żródło pisków-plastikowe podszybie widoczne po otwarciu maski-wypadl jakiś kit uszczelniający, podłozylem podkładki plastikowe i filc  pod przetloczenie blachy-podszybie i cisza....

Offline arkmart

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 240
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Trzeszczące plastiki w Aurisie
« Odpowiedź #27 dnia: 25 Października 2011, 14:27:45 »
Ja słucham Iron Maiden :D Żadnych pisków ani trzasków nie słychać :P

Być może jest to samochód dla słuchających nieco cięższej i dynamiczniejszej muzyki :-). Ja jak "zapuszczę" sobie Ensiferum, Dark Tranquillity czy Equilibrium to też mi nic nie trzeszczy :grin: A tak na poważnie to faktycznie w porównaniu z Corollą jest więcej "świerszczy", ale nie zauważyłem jakiegoś szczególnie wielkiego ich natężenia. Być może mam jeszcze za mały przebieg. Jak to już kiedyś ktoś na tym forum zauważył, takie teraz czasy, że nawet w sporo droższych autach montują trzeszczące lub wycierające się i podatne na zarysowania plastiki. Jeśli miał ktoś z Was do czynienia z Qashqai'em, czy Outlanderem to wie o czym mówię.
"With Oden on our side..."

Offline Jarod84

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 589
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Trzeszczące plastiki w Aurisie
« Odpowiedź #28 dnia: 25 Października 2011, 14:39:16 »
U mnie na dzień dzisiejszy to jest tak:
- świerszcze gdzieś tam w desce
- latająca półka
- oparcie fotela nawet skrzypi jak się wierce
- sprzęgło świeżo nasmarowane, ale jak jest wilgoć jak dziś to już coś poskrzypuje
- na kostce coś metalicznie stuka, jak jakaś podkładka luźno latająca ( gdzieś pod maską)
- czasem coś w podsufitce od strony pasażera słychać

Ale olewam wszelkie świsty gwizdy bo bez muzyki jeździć nie umiem :) A wtedy nic nie słychać

Offline arkmart

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 240
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Trzeszczące plastiki w Aurisie
« Odpowiedź #29 dnia: 25 Października 2011, 14:58:44 »
...- oparcie fotela nawet skrzypi jak się wierce
- sprzęgło świeżo nasmarowane, ale jak jest wilgoć jak dziś to już coś poskrzypuje...

Hmm... czyli można powiedzieć "typowe przypadłości Toyoty" chyba :| To co napisałeś, ja miałem z kolei w Corolli (z tym że fotel prawy - pasażera). Tyle, że tam miałem większy przebieg. Ze sprzęgłem miałem jechać do serwisu, ale tak zwlekalem, że zdążyłem sprzedać :-), a z fotelem to nawet nie zamierzałem, bo przeczytałem gdzieś, że oni i tak nic nie umieją na to poradzić i będzie to wracać jak boomerang. W Aurisie póki co tylko czasem coś pod kokpitem zatrzeszczy. Tyle, że ja mam dopiero niecałe 54kkm, Ty masz pewnie więcej... Dla mnie największym dramatem tego auta jest jednak chlupot paliwa w baku, dziś znów zatankowałem do pełna... :-( koszmar, dramat i co tylko...
"With Oden on our side..."


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl