Od jakiegoś czasu myślę aby w końcu wziąć się w garść i wygłuszyć drzwi. Przy okazji przydałoby się zrobić coś z głośnikami.
I tutaj pojawia się problem. Idealnym rozwiązaniem byłoby sztywne przykręcenie dystansów z MDFu do blachy a dopiero do nich głośników. Konstrukcja boczków jednak za bardzo na to nie pozwala (zdjęcia poniżej).
Jeśli wytniemy plastik z boczków pod dystanse, będziemy musieli pozbyć się tych 4 mocowań boczka do blachy drzwi. Rozwiązanie to jest bardzo niefortunne gdyż boczek straci na swojej sztywności, będzie łatwiej wpadał w rezonans i ogólnie będzie bardziej "giętki".
Przyszło mi do głowy rozwiązanie pośrednie. Wyklejenie boczka od środka matami, wypełnienie go jakąś pianką (+ zabezpieczanie przed chłonięciem przez nią wilgoci) a po przykręceniu boczka do drzwi, szczelne "sklejenie" ich poprzez wyłożenie środka otworu montażowego głośników matami. Chodzi o to, by ciśnienie nie uciekało między boczek a drzwi a szło do środka drzwi. Gdyby zaszła taka potrzeba, jest też miejsce aby do tak przygotowanego boczka przymocować pierścień dystansowy (być może wzmocni on jeszcze całą konstrukcję).
Rozwiązanie nie jest może idealne, ale osobiście wolałbym nie osłabiać konstrukcji tapicerki, bo potem mogą się dopiero pojawić cyrki z jej wygłuszeniem oraz trwałością.
Proszę o uwagi znawców tematu. Być może w grę wchodzą inne opcje, których nie dostrzegam przez swój brak doświadczenia.

