Jateż mam II-gą generację.Miałem z tym kupęproblemów.Tzn.wybuchy rozwaliły mi 3 razy klektor dolotowy.Wszystko dlatego,że parownik i wlot gazu był zaraz za filtrem powietrza.Waliło najczęściej przy zmianie z benzyny na gaz,nawet wtedy jak był już normalnie zagrzany silnik,albo przy uruchamianiu goracego silnika na gazie,ale i to nie zawsze.Każde wykonanie takiej czynności z dala od domu było dla mnie strasznym stresem,bo nie wiedziałem,walnie czy nie.A jak walnęło,to włączały sięalarmy w samochodach obok.
Problemy sięskończyły jak przenieśli mi całe to ustrojstwo jak najbliżej silnika.Żadnych wybuchów,wzrost mocy,nie ma już dzióry w gazie,zapalam tylko na gazie(na razie wypróbowałem max.przy -5*C).Jedyną wadą tego rozwiązania jest to,że nie łatwo siętam dostać.To jednak okazało sięzaletą przy przeglądzie,bo gościowi nie chciało siętam sięgać.
Znam człowieka,który ma w Previi II-gą generacjętak zrobioną,i nie zapala na benzynie nawet na największych mrozach już od paru lat.Zobaczęjak to będzie u mnie.Nie powiem jednak,bym specjalnie tęsknił za -20*C.