Dopiszę się ze swoją pierwszą usterkę - no, może i jest coś dodatkowego, bo nawet jak było ciepło to klapa bagażnika jak ostatnio się przyjrzałem do góry się samej nie unosi już. Ktoś coś robił w tym temacie, amorów? Smarowałem, ale nic nie pomogło.
Wracając do sedna sprawy - na progach zwalniających teraz na mrozie przód zawiechy skrzypi głośno i donośnie jak stary wóz drabiniasty. Jechałem inną Verso z większym przebiegiem i ona tak nie ma.
...no i wkurzyłem się pierwszy raz w ASO Toyoty i zrobiło się tak... swojsko, polsko, tak jakbym czymś ciepłym, nie wiem... moczem czy czymś mnie olano.
Jako że na przyszły tydzień się jednak siłą woli i instrumentów ustnych umówiłem, to sprawy nie zostawię i czekam na widzenie z kierownikiem.
Dam znać jak poszło - zarówno z usterką jak i ASO.
