Mam starszą Camry i silnik 2,5 V6, ale wtryskiwacz to zawsze wtryskiwacz... Miałem to samo i wystarczyła wymiana oringu. Oringi kupiłem w sklepie motoryzacyjnym odpowiedniej średnicy i podobno odporny na benzynę. Założyłem odrazu na wszystkie 3 na jednej połówce V choć lał jeden. Wymontuj listwę, zmierz średnicę jaki oring ma być, kup( kilkanaście groszy za jeden) kila załóż zamontuj i ciesz się jazdą:D... Tylko uważaj jak bd listwę wyciągał, żeby Ci wszystkie 4 wtryski nie wyskoczyły z listwy, bo wiem z autopsji, że jak wyciągniesz wtryskiwacz choć przez demontażem oring trzymał po ponownym założeniu za niedługo bd lał, najpierw wymieniłem jeden który lał, pozostałe 2 mi wyskoczyły przy demontażu z listwy, ja bardziej oczytany niż praktywkowany założyłem je ponownie i po krótkim czasie ten wymieniony trzymał a pozostałe 2 zaczęły lać i po tygodniu musiałem całą operację powtórzyć, z tym, że załozyłem wszystkie 3 nowe . Jeżdżę na nowych oringach już prawie rok i nic się nie dzieje;)
I nie wierz w to co Ci mówią czyli w wymianę, za nowy jeden wtryskiwacz zapłacisz pewnie z 200 zł( do mojej Camry na E-bay'u jeden w USA 80$ kosztuje), słyszałem coś o nowych dedykowanych zestawach naprawczych do wtryskiwaczy( wszystkie uszczelnienia), ktoś tam raz się chwalił że do silnika 3s-fe zapłacił coś ponad 100zł więc do 5s-fe nie powinno być jakiejś większej różnicy cenowej:)