Właśnie, Perzan, tak może być. Zwłaszcza że, po pierwsze, raz kontaktuje, a raz nie, i po drugie - była robiona pełna konserwacja i coś mogli pomieszać z kabelkami. Chociaż przez jakiś czas wszystko działało OK.
A co do podpowiedzi Bisua: tak, miałem kiedyś taki w hyundaiu, ale to nie ten typ. Po prostu pełna obsługa pilotem, tzn. tak było do niedawna, bo teraz - i w tym rzecz - układ sięzrobił zbyt "wyrafinowany" :lol: - po jeździe działa wszystko na pilota (alarm i centralny z.), a po postoju muszęotwierać kluczykiem. Takie jaja.