Grand Scenic to porządny "autobus", zywe 4,5 metra samochodu ze wszystkimi mozliwymi i niemożliwymi bajerami.
Szczegolnie ze 30 cm z tego 4.5 m w bagazniku jest totalnie nie wykorzystane - przez ten kaczy kuper
Nie chciałem juz ciągnąć tego wątku, bo mam wyrzuty sumienia z uwagi na prowadzona przeze mnie kampanie proscenikową, ale musze zaprotestować.
Bagaznik w Scenicu jest naprawdęogromny i bardzo pakowny. Nie wiem o co chodzi Ci z tym Kuprem, ale napisze Ci jak wyglądały wyjazdy na wakacje TCV i Grand Scenikiem. Może i ma kuper, ale drzwi bagażnika nie wnikaja tak głęboko do wnętrza jak w TCV przez co unika się"kompresji" już spakowanych bagazy.
Zanim kupiliśmy Scenica, w czerwcu pojechalismy na wakacje w składzie: Rodzice, 6-latek, 1,5-roczna Anula i jej głęboki wózek. W TCV wózek musiał być rozmowntowany na drobne, bagaże piętrzyły sie powyzej linii oparć tylnych siedzeń (bardzo niebezpieczne), zaś pod nogami Anuli leżała jeszcze wielka torba.
Potem, w sierpniu, mieliśmy drugi wyjazd. Skład był rozszerzony o 4-letnia siostrzenicę. Wózek wszedł bez rozkładania, gotowy do wyjęcia na każdym postoju, pod nogami nikomu nic nie leżało a po wyjęciu wózka np. podczas wizyty w Parku Dinozaurów w Bałtowie (polecam !) mozna było zasunąc roletę! Nie wspominam o tym, że po całym samochodzie nie walały siędrobne rzeczy, których po prostu w TCV nie ma gdzie schować.
Dodam, że po wyjęciu tylnych siedzeń w Grand Scenicu są 2 m podłogi i da sie przewieźć nawet łóżko ! W TCV jest cos koło 160 cm...
Wszelkie zalety Scenica vs. TCV można kwestionować bo to sprawy gustu lub oczekiwań wobec samochodu lub panujących mitów, ale wielkości bagaznika proszęnie kwestionować ! :bnono