Ja polecam Alana 42. To w zasadzie ręczniak ale z adapterem do samochodu. Dla nieobeznanych to radio to tylko gruszka i antena. Wady -
brak RF Gain, ale da się żyć - jeżdżę z tym już kilka lat. Zalety w aucie osobowym są oczywiste - żadnej partyzantki (IMO) z wciskaniem obok fotela czy pod nogi.
Zdjęcia (sory, robione chusteczką higieniczną) z mojego Verso, ale dają jakiś pogląd.
W użyciu (antena i zasilanie podłączone do gniazdka zza podłokietnika):

I w spoczynku (otwarty podłokietnik, żeby było widać):
