Witam serdecznie,
na wstępie zaznaczę, że jestem laikiem w zakresie motoryzacji, a tym bardziej instalacji LPG.
Jako, że ostatnio robiłem 1000km tygodniowo stwierdziłem, że nie stać mnie na benzynę i zainstaluję LPG.
Jeżdżę Toyotą Corollą, 1998r. silnik 1.4 86KM 4EFE, hatchback.
Wybrałem jeden z bardziej polecanych zakładów w okolicy i wybrałem się by mi zainstalowali sekwencję za 2400zł.
I pierwszego dnia mieli problemy. Po montażu nie potrafili oni zaprogramować poprawnie instalacji. Program w trakcie mapowania i kalibracji przerywał pracę i trzeba było zaczynać od nowa. Najpierw stwierdzili, że laptop jest zepsuty, jednakże dzisiaj po instalacji oprogramowania od nowa (na laptopie) i sprowadzeniu drugiego laptopa, na obydwu komputerach istniał ten sam problem. Wymienili więc... to urządzenie należące do instalacji LPG, fo którego wgrywa się oprogramowanie (sorry za niewiedzę).
I stwierdzili, że gaz zamontowany, ale... ale jako, że ten silnik nie ma sekwencji tylko wtrysk jest jednoczesny we wszystkich tłokach to instalacja sekwencyjna nie będzie działała w tym trybie. I stąd słychać bardzo głośne pykanie silnika (lub instalacji przy silniku), kiedy auto jest na niskich obrotach (luzie). I to mnie niepokoi. Corolla niby nie ma sekwencyjnego wtrysku???
Powiedzcie mi co oni spieprzyli, że auto tak pyka? Mimo tego odgłosu nie ma najmniejszego spadku mocy (tzn. ja nie odczuwam).
Ktoś montował do tej Corolki sekwencję BRC?
Będę wdzięczny za odpowiedzi.