Nie wiem w czym jest lepszy. Wierzę, że ktos tam w Toyocie siedzi i obserwuje zachowanie silnika, robi jakieś badania. Może 0W20 lepiej sobie leci po kanalikach w silniku, może powoduje mniejsze zużycie elementów, może "tylko" jest bardziej eko. Ja nie mam takich narzędzi, żeby to sprawdzić. Wiem tyle, że został zapisany w instrukcji jako zalecany. Wiem, że jeździłem na zalecanym TGMO i 300k nie zrobiło na silniku żadnego wrażenia pod względem zużycia oleju.
A że w serwisie zalali innym? Może dlatego, że im zbywa, może dlatego, że wszyscy chcą tańszy, może akurat tylko taką beczkę mieli otwartą, może takim był zalany poprzednio. Nie mam pojęcia, musisz zapytać.