To jakie powinno być Twoim zdaniem maksimum - 20l?
Jak dla mnie minimum to właśnie owe 2,5 l a max 5 - czyli tyle ile można wlać z bańki.
Pozdrawiam
Ubawił mnie Twój komentarz... naprawdę. Jak jeździsz starem albo jelczem, to tak, 20l będzie w sam raz.
Nie wiem gdzie mieszkasz i po jakich drogach jeździsz (może Australia?) ale w Polsce w zimie płyn schodzi w tempie prawie takim jak paliwo. Leją syf na ulice, sypią sól, do tego wszechobecny pył i kurz. Ja lubię widzieć gdzie jadę i mieć czystą szybę. A przy okazji czyszczone są reflektory, więc płyn schodzi. Jak kiedyś pojeździsz autem z ksenonami to zobaczysz jak zużywa się płyn. Oczywiście są tacy co nawet jej nie odśnieżają i jeżdżą (więc co dopiero o czyszczeniu) ale nie o to chodzi.
2,5 litra to można mieć w trabancie a nie takim aucie jak auris. Do punto wchodziło więcej, nie mówiąc np. o citroenie xantia: 5l, też dwie szyby do spryskiwania, bez reflektorów. Czyli da się?
Skoro dla Ciebie 2,5l to minimum to czemu dla mnie (oraz innych, jak widać powyżej) nie może być 5l?