Witam dołączam się do tematu ,ponieważ mam podobne problemy jak autor....tyle że inny model toyoty i inny silnik
Piszę tu bo wiem że silnik który ma moja Celica V gen z 1990 2.2 5SFE był montowany w Camry.....może ktoś z was przerabiał już ten problem.......Prosiłbym o pomoc lub wklejenie linka do jakiegoś pomocnego tematu
W samochodzie zainstalowana jest instalacja gazowa z reduktorem BRC (nie sekwencyjna)
Wiadomo odpalam auto minuta na benzynie i gaz....auto chodziło cacy 2 minuty ,na światłach obroty zaczęły wariować dół - góra aż spadły do 0 i zgasła ,zapalił się check engine ,odpaliłem ją ponownie ale przy pierwszej próbie aż zazgrzytał rozrusznik.......podjechałem parę metrów otworzyłem maskę i reduktor oraz kable od gazu były pokryte jakby białym szronem........poczekałem 10 minut odpaliłem i chodziła cały dzień zrobiłem z 50 kilometrów na gazie ,paliła na dotyk ,obroty nie skakały ,wszystko cacy
Od tamtego czasu 2 dni nie jeździłem aż do dziś......wiadomo temperatura na plusie ,to samo minuta na benzynie i gaz.....po 500 metrach jazdy znowu obroty zaczęły świrować dół -góra oscylując w granicy 300-400 i zgasła odpaliłem dojechałem pod garaż ze 2km i na tym odcinku zgasła mi 2 razy ..................pod garażem sprawdziłem jeszcze na ciepłym silniku CHECK ENGINE błędy i nic nie wyskoczyło.....
30 minut później odpalam ją na dotyk jeszcze na gorącym silniku ,pojeździłem na benzynie z 500 metrów i gaz i jechała jak lala.....więc jazda testowa 10 kilometrów.......przyśpieszała normalnie ,obroty nie spadały aż do momentu gdy gwałtownie zahamowałem wciskając trochę głębiej pedał ......wtedy obroty zaczęły spadać na każdym postoju przed światłami oscylowały w granicach 250-500 wciąż wariując ,lub gdy puszczałem nogę z pedału gazu.........przy zejściu poniżej 200 wywalało CHECKA ale gdy trochę się podnosiły CHECK gasł
Co może być przyczyną i co należy sprawdzić??? Z tego co wiem to w mojej CELI raczej nie ma śruby od obrotów ???
Proszę o pomoc
