Patka, pewnie, że nie mam 6

mam najgolszego golasa z gołych. Ale nadałby mi się 6.... do jazdy po autostradzie w sam raz. Przy 170 km/h wchodzi na 4tys obrotów i pije jak smok, na szóstym pewnie miałby niższe i by tak nie siorbał. Ale w sumie nie boli mnie to spalanie, kieszeń spokojnie wytrzymuje, dlatego deptam

na obcasach to mi tak najwygodniej jechać 160, a jak się noga zmęczy, to opada całkiem.
Przy okazji dowcip:
Reporter podchodzi do blondynki, tankującej samochód na stacji benzynowej i pyta:
- co pani sadzi o ostatnich podwyżkach cen paliwa? Czy odczuwa pani wzrost cen o 50 groszy na litrze w ciągu ostatnich 2 miesięcy?
- nie proszę pana, nie odczuwam, bo ja zawsze za 50 zł tankuję.
Edit: ja też tankuje tylko na stacjach, które maja dobra "sławę". Wiem, że silniczki d4d źle znoszą kiepskie paliwo, nigdy nie tankuję na małych prywatnych stacyjkach. Ulubiłam sobie stację Auchana, maja taniej, bo nie potrzebują utrzymywać toalet, przewijaków dla niemowląt pani Muchy, prysznicy i sklepiku. Są tylko budki do płacenia i jeden ochroniarz, bez nocnej zmiany. Nigdy się nie zawiodłam. Jedyne, co mnie trochę wkurza to słaba pompa w dystrybutorach, trzeba się nastać na wietrze z bolcem w dziurce, zanim się wleje do pełna, ale Auriskowi paliwo smakuje, więc stoję cierpliwie i czekam, aż się nażłopie do syta
