obstawiam zatkany dpf (kod P2002)
Na szczęście badanie nie wykazało ani tego ani innych poważnych usterek.
Auris podłączany był do kompa kilkakrotnie i w zasadzie nic owe badanie nie wykazało.
Mało tego, wczorajszego ranka kilka godzin przed w/w badaniem, błąd sam zniknął i praca silnika była w porządku.
Ogólna ocena jak najbardziej bardzo dobra, mówiono mi, że nie mogą się do niczego przyczepić.
Padło podejrzenie na feralne paliwo. Dziwne, bo zawsze zaglądam na Orlen albo Shell'a.
Boję się tylko, że problem powróci w najmniej odpowiednim momencie.