pierwszy raz wyważali normalnie, biło jak cholera, drugi raz wyważyli "na rajdówkę", to samo, trzeci raz wyważyli "na formułę" to było jeszcze gorzej
odstawiliśmy z bratem do Lincera i było zrobione jak trzeba, z Januszem można sobie pogadać też normalnie, niebawem do nich pojadę żeby mi nałożyli nowe zimówki na felgi z G6