wymieniłem w końcu koła na zimowe...
do tego znalazłem magika od klimy w Krakowie... po paru mechanikach/magikach, którzy mówili, że wszystko w porządku i nic nie zrobią - w końcu ktoś kumaty ogarnął temat zaparowanych szyb przy włączonej klimie w niskich temperaturach!
Zawsze jak temperatury wskazywały okolice zera lub niżej, w aucie - pomimo włączonej klimy, obiegu otwartego i wymienionego filtra - szyby strasznie parowały, tak jakby klimy nie było.
Okazało się, że na parowniku jest czujnik temperatury, który odłącza klimę w okolicach 2 st C. Chociaż lampka od klimy się pali, wentylator dmucha, to klima nie chodzi i nie osusza - stąd para na szybach.
Gość przez kompa ustawił stałą temperaturę dla tego czujnika na 10- st C, i teraz klima chodzi stale, jak jest włączona.
Taki patent wprowadziło kilka marek - ma to zapobiegać zamrożeniu parownika... ale robi więcej złego niż dobrego - przynajmniej w moim przypadku.