Na całej szybie czołowej mam delikatne rysy od skrobaczki. Poprzedni właściciel mocno skrobał w zimie 
Takie delikatne ryski niewyczuwalne pod paznokciem można tlenkiem ceru usunąć. Potrzebna jest maszyna polerska (gdzies już ustaliliśmy, że inne urządzenia typu kątówki czy wiertarki mają zbyt wysokie obroty), odpowiedni krążek, tlenek ceru i wyczucie, żeby sobie soczewki nie zrobić. Ja miałam próbować się sama rozprawić z rysami, ale że mi uznali wymianę na oryginalną szybę z ubezpieczenia to zrezygnowałam z pomysłu

Zastanawiam się, czy by się tego nie nauczyć i otworzyć taki biznes z polerowaniem szyb

Wszędzie naprawiają, kleją, ale znaleźć kogoś, kto spoleruje jest jakoś trudno. Kto wchodzi ze mną w spółkę?
A w temacie: pojechałam na myjkę, wypsikałam resztę tenzi prix'a na fele i spłukałam ptasie gómna. Chyba aurisowi kupię namiocik, żeby go już nie obsrywali.
Aaaa, jeśli chodzi o wycieraczkę... można połączyć dwie rzeczy na raz. Kiedy nałożyłam quick detailer wetCoat Geyon'a to trochę napsikało mi na szyby i działało to jak niewidzialna rękawiczka. Dało się jechać w deszczu przy odpowiedniej prędkości bez wycieraczek, bo kropelki uciekały do góry. Jak trzeba było użyć wycieraczek, to nie ślizgały się i nie wytarło się z szyby po pierwszym deszczu/umyciu. Wytrzymało ze dwa miesiące? Może, gdybym napsikała jak trzeba, to dłużej by działało.