Chyba raczej tak jest, jak myślę, ponieważ przy wyciągania korka przy pustym baku wydaje mi się, że jest on nieco zassany. Pssst powoduje, że powietrze wypełnia powstałe podciśnienie. Potem wkładam pistolet i leję paliwo w zbiornik wypełniony powietrzem. Leję załóżmy 40 litrów, bo 10 jeszcze mam. Pompa podaje paliwo pod ciśnieniem, bo leje się ono dość szybko, a pistolet w większości zatyka otwór, pozostawiając niewiele miejsca na to, żeby powietrze w takim tempie wypchnąć z baku. Więc chyba musi być tak, jak mówi Agiless - jest jakiś zawór/klapka działająca w jedną stronę (gdyby działała w dwie, to nie byłoby pssst przy otwieraniu korka), która wypuszcza nadmiar powietrza podczas tankowania. Inaczej to powietrze musiałoby walić wokół tej bardzo niewielkiej przestrzeni wokół pistoletu, co spowodowałoby, że dmuchałoby mi mieszanka powietrza i oparów nalewanego paliwa prosto w twarz. I nie wiem, czy nadążałoby uchodzić, wtedy wytwarzałoby się z kolei nadciśnienie i wydajność pompowania paliwa musiałaby chyba spadać. No i byłoby to pewnie niebezpieczne. Ale to tak mi się tylko wydaje na babsko-chłopski rozum, w końcu to tylko 40 litrów paliwa... a może aż?