Jeszcze nie zrobiłem tego, ale w niedzielę wyczyszczę sam dokładnie felgi, potem pojadę na myjnię bezdotykową i postaram się dokładnie umyć autko. Niech jak następny nabywca zajedzie pod dom wszyscy potwierdzili jaki to dobry zakup. I taki jest. Pierwszy właściciel, mały przebieg, dbany na każdym kroku, bezawaryjny. Niestety nie jedzie, a tego wymagam od samochodu. Mam nadzieję że do wtorku wytrwa w miarę czysty, bo nie dam rady go umyć. W poniedziałek odbieram nowy i to on pochłonie moją uwagę, Niestety to nie Toyota.