Obserwuj, czujnik już raz mnie(i felgę) uratował na autostradzie.
Wiele razy widzę u innych jak jadą na pół pełnym powietrza kole. Ostatnio kobitka jechała, widzę kryzys, zatrzymała się, ja za nią i podziękowała za info. Wystarczy czasem stanąć od rogu i zerknąć na dół opon, czy tak samo opona wystaje poza felgę. W lato jak się bardziej pochyliłem w garażu, to znalazłem wkręt w oponie, pojechałem i ok a nie nagły zonk gdzieś tam. Wszystkiego się nie da, ale minimum zerkania różnicę powietrza stanu nawet wyeliminuje.
Ja mam na naklejce te same rozmiary co @ bardos.1979, tylko w aucie narysowane jest 5 osób i bagaże. No i do 160km/h wszędzie 2.3 bar, jak więcej to wszędzie właśnie 2.6 bar. Mając wielosezony robię wszędzie 2.4 bar, bo podczas odstawiania pistoletu spada o kreskę i jest dobrze.
więc przekładkę zrobię w garażu
Robię tak w innym aucie i jest dobrze. Mogę wszystko obejrzeć (nie tylko przy kole), poczyścić, przedmuchać, liznąć przylgnię felgi. Nikt mi nic nie obskrobie, felgi wypucowane po sezonie, opony liźnięte na bokach błyszczykiem. Niestety z zakładaniem opon i przeważeniem trzeba i tak zawitać do wulkanizacji. Mając w dwóch autach zgoła inne możliwości, powiem że jedna wersja jak i druga ma swoje plusy i minusy. Tam gdzie 2 komplety, no trzeba działać, fele co sezon przygotować do kolejnego. A tam gdzie 1 komplet cierpię, bo nie mam takiego komfortu zadbać o fele, i reszty też nie mogę. To się np. mści, jak widzę potrzebę nowego lakieru na felgach Aurisa, a nie mam co założyć, by oddać 4 na raz, po jednej to katorga.