No to tutaj też powinno zaufac producentowi????
To znana procedura, jeśli coś zaczyna być problematycznie zawiłe i trudniejsze niż zwykły serwis, to odpowiedzialni chowają się po kontach. Czytaj nie widzą problemu, nie widzą rozwiązania, lub rozwiązanie jest zbyt drastyczne dla ich portfela, a dalej może spowodować falę przybywających z tym samym problemem. Więc póki się da, to zapierają się rękami i nogami, no i wtedy jak widzą mało zorientowanego, to czasem głupoty gadają.
Jeśli do oleju dochodzi paliwo, to owszem na dłuższym odcinku trasy, nie potrzeba buta, tylko temp. wygrzania, odparuje paliwo. Ale nie jest tak pięknie, bo degradacja lepkości nie cofnie się do nominału w oleju, tylko to paliwo zdegraduje zawsze w jakimś stopniu olej. Czyli np. jeśli doszło paliwo i lepkość spadła o 10 punktów, to po trasie nie wraca 10 punktów, tylko np. 5-6. A w czasie niestety co dolewka degradacja nadal postępować będzie w dół i nic nie urośnie, chyba że ktoś doktora doleje.
W związku z powyższym, udział oleju w tworzeniu się nagaru to są jakieś setne albo i tysięczne procenta, co jest wielkością całkowicie pomijalną.
Udział oleju drastycznie w tym rośnie jak jego wartości są już kaput. Np. TAN/TBN czyli na ile jeszcze starcza własności oleju w kwestii niwelowania działania produktów ze spalania mieszanki. A dalej im olej bardziej kaput, to olej już nie zapobiega korozji i rosną wartości utleniania. A co za tym idzie odkładania. Jeśli tak twierdzisz, to wytłumacz dlaczego u góry na wałkach coś je oblepia. Miejsce cylinder, tłok i pierścienie jest masakrycznym sprawdzianem oleju, bo akurat w tym miejscu może być 300C lub lepiej. A w miejscu pierścieni, nie są luzy 0.5cm, więc wystarczy trochę ilościowo syfu ze zdegradowanego oleju by zatkać np. otwory olejowego, lub unieruchomić ogniowy, czy zgarniający.
nie produkującej samodzielnie żadnych składników olejów silnikowych, jest co najmniej dziwaczne.
Coraz więcej jest zlecających, a rynek blendowni się ugruntowuje w stałych ilościach. Nawet Shell taki wielki zleca też innym produkowanie swoich olejów, np. Włochy. A zarazem nasz mały Specol jak słyszałem, też robił dla kogoś z zachodu. Ten rynek w obecnych czasach ma takie tendencje. Duża marka dostaje mega zlecenie, nie da rady sama, to zleca innym.
Eneos jest dostawcą Toyoty, i w wielu pojemnikach ze znaczkiem TGMO znajdziemy jego produkty, jako że Toyota podobnie jak pozostali producenci aut, samodzielnie żadnych olejów nie produkuje.
Toyota tym się nie chwali, pytałem i nie wiedzą, jedynie powiedzieli przysyłają im z Belgii, a tak naprawdę nie wiadomo, bo zmieniają miejsca i firmy, co ile czasu nie wiem. Prosta sprawa ekonomiczna, szukają kto taniej. Dziwi mnie twoja pewność w tym, skoro na oil to zagadka jest. Nie możemy patrzeć, skąd są oleje w Japonii, bo w UE to nie te same oleje, nikt ich z Japonii do nas nie śle, nie opłaca się. Są produkowane w UE, wedle Toyoty procedury i z ustaloną kontrolą jakości pewnie.
atomiast Amsoil to od lat wyłącznie blender i dystrybutor, zatrudniający łącznie nieco ponad 300 pracowników.
To podobnie jak RP, ale te oleje są u nas znane, stosowane i w analizach jest dobrze. Natomiast zwykłe oleje RP, to raczej przerost ceny nad jakością w sensie składu. Jednak w analizie takiego u mnie, było widać że pierwiastki oleju tyci tylko spadły. Tak w większym procencie olej zabiły warunki, paliwo i woda w nim. Może się okazać, że inne w tych warunkach gorzej się zdegradują. Tego jeszcze nie wiem.
Każdy może sobie uważać co chce, ale mnie nikt nie przekona, że firma która wszystkie istotne składniki swoich produktów kupuje na zewnątrz, jest w stanie wypracować jakąkolwiek przewagę technologiczną i jakościową nad produktami konkurencji.
Takie czasy globalizacji i w tym segmencie, czyli jedni się specjalizują w produkcji i mieszaniu, a inni ekonomicznie wybierają zlecanie, a nie od zera produkowanie. Są firmy co kupują gotowe pakiety i nie mieszają poza ich ramy, ale są firmy które eksperymentują poza znane składy jak Extrim. Pytanie czego szukamy, wiele zostało odkryte, są gotowce i w większości baniek może być ten sam skład. Można pozostać w sprawdzonych pakietach, lub ryzykować z bardziej zmieszanymi. Normy okrajają w tym wielkie różnice pomiędzy markami, no chyba że nowa norma powstaje jak SP. Ale zaraz jest pakiet ustalony i wszyscy muszą trzymać ramkę.
Podobnie w tym jest jak u producentów aut, jedne silniki w kilku markach, czasem nazwa auta może mylić to z czego jest zbudowane. Czyli produkty globalistów, kupują różne firmy, a co za tym idzie rodzą się wyspecjalizowani producenci, produkujący dla wielu marek swoje identyczne produkty. Tego nie przeskoczymy, tak samo jak zmiany na elektryki.
A gdzie można znaleźć kartę oleju 0W20 TGMO ?
A po co Ci to, przecież olej jest z ASO najlepszy jaki istnieje na 15kkm. Zwątpiłeś ?