Tylko nie mów, że zasilasz auta powietrzem zamiast czystym tlenem...
Chyba odwrotnie , a kupiłem teraz butle z wodorem

No właśnie ktoś nie dbał , a potem się słyszy zmieniłem oliwę z miner. na syntet i silnik kaput , bo kanały olejowe zatkała smoła jakaś , nie wiadomo z czego ta smoła się wzięła ,cuda jakieś .
Ty piszesz przemówienia przedwyborcze?
Nie to czysta prawda .
W każdym aucie, które użytkowałem, spisywałem wszystko, w szyczcie durnoty nawet włącznie z nazwą producenta i numerem części, które były montowane. Oczywiście dla siebie, bo żaden nabywca nie był nigdy tym zainteresowany (w jednym z przypadków cały stos dokumentów - wszystkie zapiski, instrukcja, service manual - po kupnie, jeszcze przy mnie, wylądował w kuble).
E to jeszcze trochę poukładania w tobie zostało jak tak spisujesz ,szczyt durnoty to chyba powiedzenie Skipera z Madagaskaru ,fajna bajka .
Ale większość jak zobaczy dokumentację to wie ,że jakoś dbałeś i pilnowałeś terminów , kwestia czytania nowego właściciela w dalszym czasie to inna sprawa , liczy się to co wiesz ty i pierwsze wrażenie kupującego . Dużo teraz ładnie wyglądających zdjęć sprzedają ,a jak pojedziesz to szrot zastajesz .
Ja jestem zdecydowanie tym pierwszym. Auto ma po prostu zawsze działać. Rano wrzucam rodzinę do auta a wieczorem idziemy spać do motelu w Rumunii - autentyk. Nie interesuje mnie na jakiej stacji trzeba zatankować paliwo, bo na każdym pojedzie. A wygląd auta zostawiam innym mniejszościom (większościom?)...
No i potem ktoś to twoje wozidło kupi to się zapłacze ,bo z łopatą do środka a z szpachelką do lakieru będzie musiał ruszyć . To dziwne , jak jesteś ten pierwszy to te prowadzenie zapisków nie pasuje do schematu .
Wiecie w czym jest problem u ludzi?
Ludzie się nie znają .
Jedni liczą na ASO i ich "kompetentne" oliwy , inni leją co im mechanik zalał ,kolejni co w reklamie widzieli i jest co ulica na afiszu ,a pozostali coś wiedzą szukają i w świadomości są spokojni .Jak się lata starym autem za do 10 koła ,to można olewać ale się nie wypowiadać , bo dajmy takiemu właścicielowi auto za 50-100 koła ,czy też tak będzie postępował

:0
Nieliczni mówią ,że nie istotne co się wleje ,byle by za rok wymienić . Ja z pierwszą częścią się do końca nie zgadzam ,choćby ze względu na pozostający ewentualny nagar ,który sam nie wyleci .
Za RP (jedna wymiana ) zapłaciłem 360 i nie płacze . Obierając taktykę zero płukanek ,liczyłem się z dwoma wymianami w krótkim czasie oleju RP i też nie płaczę . Dlaczego ,dlatego że świadomość ,uszy, oczy i inne odczucia/aspekty potwierdzają DUŻĄ zmianę w silniku na PLUS . Tym bardziej ,że jakiegokolwiek minusa nie widzę . Dlaczego ma być gorzej ,skoro może być lepiej i do tego wiadomo co to powoduje .
Świat się zmienia i czasy też .
Oleje ,ich jakość też się zmieniają . Kupując pewniaka z DE przez 10 lat za pośrednictwem naszych ASO ,zaobserwowałem że od kiedy na butelkach napisali nie DE tylko EU to cena oleju spadła .Kiedyś płaciłem blisko 250 za 5L a w tym roku 170 . Obecne auta i silniki są jakości wiadomo jakiej ,może nie wszystkie ale większość , dlatego warto wiedzieć czy lejemy szajs czy coś gitowego do silnika .
Oglądaj dalej jutjuba i czytaj sponsorowane artykuły a dalej będziesz bujał w obłokach. Byłem kiedys członkiem grupy, która miała dostęp do najnowszych technologi, sprzetu i dostep bezpośredni do producentów baz olejowych i dodatków olejowych, przebadała wiele olejów i ogólnie rzecz biorąc chemii motoryzacyjnej. I powiem szczerze, że....... takie artykuły, jak ww i nie tylko, są ....... dla dzieci do przedszkola - to tak w wielkim skrócie 
Nie czytam sponsorowanych artykułów , a w filmach jeśli kilku powtarza się to samo , to szfindel to to nie jest . Niestety takie czasy neta są , wszystko i nic w tym jest i większość z nosem w tym , różnica jest taka że większość niczego nie weryfikuje ,zjada oczami na stojący . Wiesz Ty też piszesz w necie tu i ta grupa to bajka może być , przykro mi nie znamy się na tyle byś został moim informacyjnym/guru od oliwy . Bez urazy ,ja weryfikuję i jak kupuję to oglądam z każdej strony,a jak się da to i pomacać lubię . Dzieci w przedszkolu mają inne bajki , tych o olejach by nie zrozumiały raczej . A najlepiej poprawa własności eksploatacyjnych auta , mówi w kwestii oliwy . Jeśli są zauważalne zmiany na plus ,to tylko potwierdza fizycznie słuszność wyboru . Jak dla mnie eksperymenty na silniku własnym nie wchodzą w grę ,chyba że stopniowe poprzedzone wnikliwą weryfikacją tematu ...