@emigrant Potwierdzenie Toyoty kto im robi jest ważne. Jeśli nie potwierdzają, to każdy może sobie tak napisać. Napisz do Toyoty, albo potwierdzą, albo niech Eneos wytoczą proces.
Jest wiele firm, wyrastają jak grzyby po deszczu. Kupują gdzieś gotowca, może mają kogoś z wiedzą i coś ew. zmieniają, a dalej szukają blendowni i zlecają. Tak jest tanio założyć firmę bez zaplecza produkcyjnego, a jedynie ew. z szemranym zapleczem chemicznym i lab. Dlatego są firmy rezygnujące z własnej produkcji, bo tak jest taniej. Najlepszy przykład na pomniejszenie kosztów, auta czyjeś produkowane w UE, bo taniej, bo bez cła itp itd. Produkcja własna jest tańsza, jak ma się zaplecze i warunki miejscowe nie powodują podwyższenia kosztów, względem gdzie indziej. Jeśli by było inaczej, to 3/4 produkcji nie było by przeniesione do małych rączek. Olej zlecany do produkcji musi być tańszy, niż zlecający by miał go sam wyprodukować widocznie. Jeśli tak jest, to Toyota za TGMO przywala kosmos dodatkowy koszt.
Podaj przykład oleju, który kosztuje tyle co TGMO ?
Ja nie znam, a na tą chwile wszystkie są tańsze od TGMO. Nawet z za wielkiej wody, Royal Purple jest tańszy.
https://innochem.pl/sklep/https://www.oilclub.pl/index.php?threads/x-prime.3072/post-99456https://oil-club.de/index.php?board/62-eneos/Wszyscy mówią o dopasowaniu TGMO do Toyoty, a jakoś nikt nie jest w stanie tego wypunktować, jak gadka o duchach, są tyko gdzie. Dalej, tak Toyota to na wszystkim pojedzie, jak w dopuszczeniach pisze zresztą. To gdzie tu potrzebne jest mityczne dopasowanie. Zapisy zalecenia i dopuszczeń powinny być brane razem pod uwagę. I na zdrowy rozum, jakie mam warunki, czy jest mi niezbędny 0W, czy mam przesadzać jak floty z 10W, czy lepiej zachować margines, na idealne warunki brane pod uwagę przez producenta, które u mnie nie występują raczej.
Robisz jak chcesz, ale tylko sprawdzian powie jak taki czy inny olej w danym interwale u Ciebie się sprawdzi. Reszta to domysły, odczucia i luźna gadka.
Nazwa TGMO, pozwala sprytnie ukryć producenta, który co chwila może być inny, a nawet nie jest produkowany w jednym miejscu i transportowany na cały świat, bo taniej jest w kilku miejscach. Więc taki zabieg pięknie uwalnia politykę właściciela, daje mu lekką rękę wyboru i zmian, a jednocześnie pozwala na gadkę o najlepszym dopasowaniu. Wystarczy sobie pomyśleć, jeśli wszystkie marki autowe miały by olej pod swoją nazwą, to co to będą najlepiej dopasowane ? No i bankowo właściciel receptury, będzie oleje robić w najlepszym i najdroższym miejscu, czy wybierze najtańszą ofertę, aby różnica w detalu była jak największa. Co do TGMO tak rynkowo, może być przepis, szukają gdzie najtaniej i najlepiej z transportem na region. Ale inni szukają producenta oleju, co spełnia normy auta i którego najtaniej wyrwą od producenta. To jest normalka, to nie jest produkt regionalny wciągnięty na listę dziedzictwa kraju. Firmy i ich działania są globalne i oparte o ekonomię. Dla nas 30 w tą czy inną za olej to nic. Ale producent aut, rozwiązując konstrukcję i ujmując 2 śrubki z auta x miliony tych aut, to nie są koszty małe, tylko mogą być mega.