Witam.
Czy ktoś zetknął się z takim problemem?:
Kupiłem kamerę cofania, niby dedykowaną do modelu,
http://www.altad.com.pl/index.php?product_id=382 .Mega prosty montaż do fabrycznej navi Denso z JBL i faktyczni pasuje idealnie do otworu lampki tablicy rej. Po popełnieniu rzeczonego (sygnał kamerki i jej masa do 22 i 23 pin w kostce R10) z przykrością odkryłem, że....lipa. Obraz wariuje-ucieka na prawo w takiej czestotliwości, że czujesz się jak po konsumpcji "pół basa" 40sto stopniowego napoju.... Mostkowanie z masą zasilania nic nie daje, co więcej po podpięciu kamery pod monitor zewnętrzny obraz jest idealny. System navi to NTSC, tak samo i kamery. Próbowałem również podpinać PAL'owską, ale wtedy już nic nie było widać...
Dodatkowa w sub-menu nie aktywuje się opcja "check camera" jakby poprostu jej nie widział, choć odpala ją po wrzuceniu wstecznego... Sygnał monitora jest stabilny, bo jego nakładka "check surroundings for safety" na tle zamazanego obrazu jest czyściutki.
Zastanawiam się czy to wina siania urządzeń elektrycznych, a może Denso w jakiś sposób zabezpieczyła Toyotę przed zakupem kamer w aftermarket?
Proszę o sugestie, a najlepiej o poradę popartą doświadczeniem co zrobić
Pozdrawiam.