Właśnie mam fajne porównanie - nie dalej jak dwa tygodnie temu zmieniałem uszczelki pod deklami w 3VZ człowieka, który swego czasu uparł się na zamienniki.
Po 1.5/30kkm roku wyjąłem coś, co kiedyś było gumą, a obecnie jest zdeformowanym plastikiem. Tym razem już dał sobie wytłumaczyć, że jednak chce oryginały.
A dziś ściągałem dekle z silnika, który składałem 2,5 roku temu na oryginałach, przejechał od tego czasu 95kkm, uszczelki wciąż są miękkie, i nie straciły kształtu.