Dla ścisłości odradzam Kolegom zakupy aut we Włocławku... Pozdrawiam 
A to dlaczego? Bo ludzie tak mowia?
Powszechnie przyjelo sie, ze najlepsze sa auta z niemieckim briefem, a wloskie to smietniki.
Wcale nie jest to regula. Jezeli ktos ma zamiar kupic autko we wloszech to napewno bedzie mial wieksze szanse na to ze auto nie bedzie posiadalo korozji. Druga sprawa jest fakt iz faktycznie Wlosi nie potrafia jezdzic i ze wiekszosc ich aut jest poobijana. Jezeli mamy zamiar kupic takie auto to trzba sie tylko dokladnie jemu przyjrzec.
Po pierwsze, zaopatrzyc sie w miernik grubosci lakieru i zbadac powloke auta (jezeli wskazania w normach fabrycznych na wszystkich elementach jest w normie, znaczyc bedzie to iz auto nie bylo malowane - wskazanie moze byc mniejsze lub wieksze na elemencie plastikowym)
Po drugie, jezeli ma sie taka mozliwosc, to zaopatrzyc sie w kamere insekcyjna i w miare mozliwosci zbadac przestrzenie miedzy poszyciem lub czasem nawet elemety silnika w poszukiwaniu efektow zalania woda.
Jezeli chodzi o stan techniczny to i w niemczech mozna kupic 'strucla' jezeli sie go uprzednio dokladnie nie sprawdzi. Poprostu lut szczescia.
Wniosek jest taki, ze kazde auto trzeba obejrzec bardzo dokladnie w miare naszych mozliwosci, badz zainwestowac ciut wiecej i zbadac auto w stacji diagnostycznej.
Pozdrawiam