To że ktoś NIE UMIE używać LEDów i jedzie na nich jak

we mgle, w deszczu czy po zmroku - to jedna sprawa. Mnie też tacy denerwują. Ich głupota ściślej mówiąc i antytalent do jakiegokolwiek myślenia i refleksji.
To że ktoś do auta montuje LEDy z choinki albo łazienki lub też zamontowane wbrew przepisom (np. zbyt blisko środka) - to też inna sprawa.
Ale - prawidłowo zamontowane LEDy "z inwencją" potrafią upiększyć auto: to po pierwsze.
Po drugie i ważniejsze - nie wiem jak w Aurisach, ale w Verso po prostu WYPALAJĄ SIĘ ODBŁYŚNIKI i racji tego argument, że "stać mnie na auto" jest argumentem beznadziejnym.
Poza tym - po co wydawać KASĘ NIEPOTRZEBNIE, jeśli nie trzeba jej wydawać? Ktoś ma za dużo pieniędzy? To niech się podzieli.

A całkowicie inną sprawą jest fakt, że jak ktoś jest ślepy i nie widzi w południe, w terenie zabudowanym w słońcu, często w korku auta nieoświetlonego niczym, to z LEDami czy mijania - też nie zobaczy.
Bo ślepy. I nic mu na to nie pomoże.

IMHO przepis ogólnie o dziennych jest głupi - stwarza tylko większe i realne zagrożenie dla... jednośladowców, którzy zawsze mieli obowiązek jeździć na mijania i to zawsze popierałem, bo motocykl jest mniejszy.
...najbardziej irytujące jest, że rowerzyści mało z natury widoczni, a czasami szybcy - jeżdżą bez niczego.
