Dobra, dzięki za pomoc. Poszedł 3 razy fosol, po 15 minut.. Szczotka druciana i wd40 po każdej sesji. Nie osiągnęło to pożądanego efektu, więc w ruch poszedł gwintownik. Jemu się udało, bardzo ładnie wyczyścił taki rozmiekczony brud z rdza. Potem znów sesja z wd, sprężone powietrze, smar miedziany i śruby siedzą.

Na wszelki wypadek nie dokręcałem ich mocno. Poczułem opór plus jakieś 45 stopni, mam nadzieję, ze będzie trzymać.
