Autor Wątek: Camry 3.0 - mały pożar w komorze silnika...  (Przeczytany 2995 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

DoGo

  • Gość
Camry 3.0 - mały pożar w komorze silnika...
« dnia: 25 Sierpnia 2011, 23:45:56 »
Witam.

Miałem dziś przykrą przygodę - po spokojnym przejechaniu 10 km stojąc na parkingu zauważyłem niewielką ilość dymu unoszącą się spod maski. Od razu zgasiłem silnik, otworzyłem maskę a tam OGIEŃ! :| Szybko zgasiłem go gaśnicą i odłączyłem akumulator. Upewniłem się, że wszystko jest w porządku (nic się nie pali) i zamknąłem auto zostawiając je na parkingu.

Dodam, że auto ma instalację LPG starego typu.

Nie wiecie co mogło być przyczyną powstania ognia w tamtym miejscu? Przypuszczam, że zwarcie instalacji. Po podłączeniu akumulatora (żeby szybko zamknąć dach i szyby) słychać jak coś się tam "smaży", ale teraz to zrozumiałe, skoro izolacja jest spalona.

Przy okazji może wiecie jakie bezpieczniki mam wyłączyć, żeby odłączyć prąd w okolicy uszkodzeń? Żeby mieć m.in. światła podczas holowania.

Galeria ze zdjęciami po gaszeniu: http://www.fotosik.pl/u/DoGo/album/945861
« Ostatnia zmiana: 25 Sierpnia 2011, 23:55:29 wysłana przez DoGo »

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8192
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Camry 3.0 - mały pożar w komorze silnika...
« Odpowiedź #1 dnia: 29 Sierpnia 2011, 09:38:26 »
Jak na mój gust, to jakiś mądrala zdjął osłonę termiczną tylnego kolektora, bo mu brzęczała. Przecież wymieniać nie ma sensu, bo nowa kosztuje prawie 2 stówy, a tam to nie widać, że nie ma.

Kolejny mądrala nie wymienił uszczelki pod tylnym deklem, bo przecież tam nie widać, że się leje, to po co grzebać. Olej sobie ciurkał na kolektor, aż się zapalił. Swego czasu był wysyp takich Camry na Allegro, mniej lub bardziej spalonych.

Bardzo możliwe jest również, że panowie gazownicy pokazali klasę, i wiązka dyndała luzem, aż się przysmażyła do kolektora.

Póki nie rozbierzesz, to się nie dowiesz. Na pewno do wymiany wiązka silnika, pewnie kable zapłonowe, przewody od pompy wspomagania i hydrośmigła, oraz to, co wyjdzie przy rozbieraniu, bo ze zdjęć to można wróżyć równie sprawnie, co fusów.

Odpiąć wtyczki z ECU, wtedy powinno być oświetlenie, a całe sterowanie silnikiem będzie bez prądu.
3VZ.pl



DoGo

  • Gość
Odp: Camry 3.0 - mały pożar w komorze silnika...
« Odpowiedź #2 dnia: 29 Sierpnia 2011, 09:59:01 »
Dzięki bardzo za konkretną odpowiedź. :-) Wiedziałem, że warto poradzić się na forum.

W tygodniu kolega przyjedzie lawetą po auto (stoi 100 km od mojego domu) i zabiorę się za szacowanie strat.
Auto mam od niecałego roku. Sprawdzę wszytko o czym pisałeś. Mam nadzieję, że koszt naprawy nie przekroczy kosztu auta... :|
Napiszę co wynikło z oględzin.

Pozdr.
« Ostatnia zmiana: 29 Sierpnia 2011, 10:04:43 wysłana przez DoGo »

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8192
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Camry 3.0 - mały pożar w komorze silnika...
« Odpowiedź #3 dnia: 29 Sierpnia 2011, 19:56:31 »
Mam nadzieję, że koszt naprawy nie przekroczy kosztu auta... :|

Obawiam się, że będzie dokładnie na odwrót. Wszystko zależy od tego gdzie, i jakie części kupisz.

3VZ.pl




 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl