No więc tak: (chyba) zrobiłem! I nie stuka, przynajmniej na razie

Podaję przepis co zrobić - i jeśli można to dodam, że absolutnie nie radzę jechać z tym do ASO, bo demontaż/rozbiórka składanego dachu i ponowny montaż raczej nic nie pomoże, a potem na pewno to nie będzie zmontowane identycznie jak w fabryce (nawet przy dobrych chęciach ASO): jak nie trzeba, to staram się niepotrzebnych rozbiórek unikać. Jak montowałem alarm, kamerę, głośniki, zwrotnicę i... klakson to na 1 raz wszystko rozbierali

1) Otwieramy na maxa dach.
2) Po uprzednim zaopatrzeniu się w taśmę izolacyjną TKANINOWĄ (to ważne!), ucinami na długość mały kawałek ok. 0,5 cm (na szerokość szyny, jej otworu).
3) Patrząc z przodu pojazdu, może lekko ukosem, po stronie po której nam stuka, lekko (z wyczuciem) podnosimy koniec rolety, żeby pod kółko/prowadnicę, do szyny, wcisnąć i przykleić ten kawałek taśmy.
Chodzi o to, żeby stojąca roleta w prowadnicy, jej koniec (czy też początek patrząc od przodu) stał w prowadnicy NA TAŚMIE.
4) Najlepiej robić to albo płaskim, cienkim śrubokrętem (podawać tę taśmę do prowadnicy, bo dojście jest do kitu), a potem podociskać taśmę, żeby dobrze się przykleiła.
No i sprawdzamy, czy dach jeżdżący "nie podbierze" taśmy.
U mnie zadziałało, nie ma dodatkowego oporu przy działaniu dachu - zobaczymy na jak długo starczy

Jak się u mnie "popsuje" to dam znać
