Silniki są na tyle nowe, że ciężko o rzetelne informacje odnośnie ich współpracy z LPG.
Jeśli rzeczywiście widzisz w tym oszczędność, to montuj, dołóż na wszelki wypadek lubryfikator i po pierwszych 15kkm sprawdź luzy zaworowe. Jeśli będzie w porządku, to jeździj dalej (odpowiednio serwisując zarówno samochód, jak i instalację), a jeśli nie - wtedy przekalkulujesz za ile głowica odda ducha, sprawdzisz koszt głowicy i podejmiesz decyzję, czy się to opłaci, czy lepiej wyłożyć na stacji nieco więcej za święty spokój.
Ktoś to w końcu musi testować

Co do BRC, jej montażystów i przedstawicieli mam (niezmiennie od lat) negatywne odczucia. Postawiłbym na coś naszego, tj LPGTech czy Stag : po pierwsze: masz wszystko na miejscu, w razie awarii nie musisz się dochodzić z dystrybutorem/pośrednikiem, tylko uderzasz bezpośrednio do producenta, a po drugie: w razie gdy gazownik nie będzie w stanie ogarnąć instalacji, to kupujesz kabel za stówkę, ściągasz program i rzeźbisz sam.