Nie rozumiem tylko, dlaczego remont CVT kosztuje tak drogo - skrzynia wygląda znacznie prościej niż tradycyjny automat hydrokinetyczny z tysiącem trybików, których samo złożenie do kupy po naprawie jest wyzwaniem 
Dokładnie. Puzle dla zaawansowanych. "Nocne gwieździste niebo, 10000 elementów". Koszt remontu "na oko" powinien się ograniczyć do wymiany pasa stalowego, a jednak kosztuje dużo. Może unikalność na rynku, niewiele osób to robi?
Ja z CVT zrezygnowałem między innymi z powodu o którym piszesz - właściwie to czysta fobia, bo nie wiem czy to
aż taki problem i po jakim przebiegu się pojawia. Bo jeśli po ~100kkm to prawdopodobnie wystąpiłby i tak nie za mojej kadencji, ale... wolałem bezstresowo. Drugi minus to to o czym kiedyś rozmawialiśmy - jednostajne wycie przy przyśpieszaniu. Jednak wolę tradycyjny automat, który niestety dostępny jest tylko w klekocie chyba.