Autor Wątek: Syczenie dobiegające z pedału hamulca  (Przeczytany 5494 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

droko

  • Gość
Syczenie dobiegające z pedału hamulca
« dnia: 01 Lutego 2012, 17:28:57 »
Witam wszystkich ponownie mam problem w swojej toyotce. Od wczoraj słychać syczenie jakby powietrze uciekające z piłki. Zauważyłem że dobiega od strony pedału hamulca i zanika w momencie wciśnięcia hamulca. Pojawia się ponownie gdy puszczę pedał. Z tego co czytałem może to być jakieś serwo. Moje pytanie czy faktycznie to może być to czy może to być jakaś uszczelka? Jeśli to będzie serwo ktoś może mi powiedzieć jaki będzie koszt naprawy/wymiany tego ustrojstwa? Czy jest sens robić to w te mrozy? Da się z tym fantem przejeździć jakiś czas jak zejdą te minusowe temperatury i dopiero wtedy to naprawić :cry:? Z góry dziękuję za odpowiedzi.

Offline TeRmiT

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 869
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Syczenie dobiegające z pedału hamulca
« Odpowiedź #1 dnia: 01 Lutego 2012, 18:41:36 »
Czekaj bo jakoś nie doczytałem, to syczenie objawia się podczas jazdy czy również gdy auto stoi? W każdych warunkach czy tylko gdy zimno, ciepło, wilgotno, sucho? Od razu po uruchomieniu samochodu czy np po dłuższej chwili?

droko

  • Gość
Odp: Syczenie dobiegające z pedału hamulca
« Odpowiedź #2 dnia: 01 Lutego 2012, 19:06:20 »
Pojawiło się to dopiero przy tych mrozach. Niby samochód stoi w garażu ale i tak jest tam -5 C. Jeśli chodzi o syczenie to występuje ono zarówno podczas jazdy jak również podczas postoju na światłach. Wcisnę deliktanie hamulec i ustaje. Poźniej znowu to samo. Nie jest jakieś głośne ale bardzo denerwujące. W lato tego nie było dopiero przy tych mrozach takie coś się pojawiło. Pytałem jednego mechanika mówił że może to być wina właśnie tych mrozów i że nie ma sensu wymieniać serwa bo może się okazać że jest dobre. O ile to jest serwo a nie jakaś uszczelka przy nim. Jakie sa wasze opinie na ten temat mogę jeździć z tym syczeniem czy na gwałt to robić?

droko

  • Gość
Odp: Syczenie dobiegające z pedału hamulca
« Odpowiedź #3 dnia: 01 Lutego 2012, 19:13:11 »
Syczenie jest zaraz po włączeniu silnika

Offline TeRmiT

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 869
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Syczenie dobiegające z pedału hamulca
« Odpowiedź #4 dnia: 01 Lutego 2012, 19:18:46 »
Ja bym na razie temu darował i odpuścił, chyba że zacznie się robić coraz głośniej albo nie ustanie gdy mrozy zejdą to wtedy bym dopiero się tym zaczął poważniej martwić.
Ewentualnie niech się wypowiedzą jeszcze inni użytkownicy aurisów czy u nich takie coś się pojawiły kiedyś.

Offline rambo7

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 76
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Syczenie dobiegające z pedału hamulca
« Odpowiedź #5 dnia: 05 Października 2018, 13:33:46 »
Jeśli ktoś grzebał - to proszę o podpowiedź w temacie.
Pacjent: Auris 1,4D4D 2008.
Postanowiłem napisać, bo potwierdzam to co jest przedmiotem dyskusji.
Na tyle co ogarniam mechanikę to jasne jest i oczywiste że syczenie jest spowodowane ruchem powietrza przez jakiś otwór. Słychać ewidentnie syczenie.
Jako że diesel nie ma przepustnicy powietrza która wytwarza podciśnienie jak w benzynie, jest pompa Vacuum zintegrowana z alternatorem i jej nie słychać, moim zdaniem to jest specyficzne servo hamulcowe - po prostu tak jest zbudowane że syczy, ale może tak być nie powinno?  Chętnie posłucham co macie do powiedzenia?
O ile wiem to Serwo ma spec. zawór regulujący siłę hamowania w przypadku wciśnięcia pedału hamulca (by nie działał od razu z max siłą) i wydaje mi się że ten zawór puszcza. Tyle że nie wiem czy puszcza, bo jest nieszczenny czy taka jest jego prawidłowa praca.

1. Nie ustaliłem czy syczenie jest wynikiem ciśnienia / czy podciśnienia.
2. Faktem jest że gdy wcisnę pedał hamulca syczenie znika zupełnie. // Nie ma kompletnie znaczenia czy zimno, czy upał, czy leje, czy wiej, czy wrona siadła na dachu, syczy absolutnie zawsze jeśli pedał hamulca nie jest wciśnięty//.
3. W związku z tym że serwo hamulcowe to podciśnienie to z definicji zakładam że słyszę podciśnienie.
4. Nie zlokalizowałem jeszcze miejsca ale wyraźnie gdzieś z okolic pedałów.
5. To syczenie jest od nowości, było zawsze, w związku z tym że autem jeździła osoba o słabszym słuchu (ojciec) to nie słyszał, ja słyszę. Oczywiście słychać syczenie tylko gdy, wyłączone jest radio, stoję - nie jadę (hałas kół zagłusza), silnik może pracować na wolnych obrotach i syczenie słychać gdy pozamykane są szyby, silnik wtedy pracuje cicho.
Oczywiście jak załączę radio to nie słyszę i można mieć to w dupie... ale mnie to denerwuje, czasem chce pojechać w ciszy, (stanę na światłach i "Ssssssss..")  niestety słuch się wtedy skupia na syczeniu, co denerwuje.
6. Uwaga: jest niebezpiecznie w momencie gdy stoję z górki, w momencie uruchomienia silnika na około 1,5-2 sek nie ma hamulców - dosłownie. Złapałem się na tym gdy uruchomiłem silnik - auto zaczyna lecieć w dół z górki - naciskam nogą ~ brak reakcji - zaciągam ręczy w ostatniej chwili zanim się nie wrypałem w inne zaparkowane auto. Od tego czasu uruchamiam silnik w gotowości z hamulcem ręcznym. Ponawiam taką próbę czasem i odkąd pamiętam (8lat) jest tak samo, korzystam z tego auta częściej i mi to zaczyna przeszkadzać.
7. Ewidentnie wychodzi na to że pompa podciśnienia potrzebuje 1,5-2sek od uruchomienia silnika na usprawnienie układu i hamulce działają ok. Generalnie od tego momentu hamulce są brzytwa, auto hamuje bardzo dobrze, staje w miejscu jak się wdepnie, po prostu lakier spływa z maski. Nic się złego nie dzieje i nigdy nie działo gdy pracuje sinik.
8. Do tej pory to olewałem, ale skoro znalazłem temat na forum, to pytam czy ktoś ma doświadczenie z tym tematem, po pierwsze: chciałbym zlokalizować miejsce syczenia? Jak to zlokalizuję to sobie już poradzę, pomysłów nie brakuje, (co najwyżej może braknąć $).
Zatem - lokalizacja - czy ktoś ma jakieś wskazówki skąd syczy?
« Ostatnia zmiana: 05 Października 2018, 13:38:24 wysłana przez rambo7 »


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl