Na początek witam wszystkich użytkowników Aurisków.
Przybył w mojej osobie na forum nowy użytkownik (forum przeglądam od dawna , wczoraj postanowiłem przyłączyć się w sensie namacalnym) mam nadzieję, że nasza wspólna forumowa "współpraca" będzie układała się bez zakłóceń

.
A więc od kwietnia 2011 stałem się posiadaczem Aurisa (wersja 2010) czyli po FL , z niezłym wyposażeniem (szkoda że bez ESP) , silnik 1.6 Valvematic , kupiony od dilera jako demonstracyjny (z wyprzedaży rocznika) z przebiegiem 800 km , aktualnie nakręciłem ok. 14500 km.
Po prawie roku eksploatacji, gdy minęło zauroczenie tym w sumie sympatycznym japońskim bolidem (pierwszy japoniec i pierwszy salonowy w moim życiu) zacząłem oceniać go bardziej krytycznie (dotychczas miałem benzyny francuskie i niemieckie oraz epizod który niezbyt miło wspominam z germańskim dieslem TDI).
I tak na początek wygląda moja historia /opowieść/ którą chciałbym skonfrontować z waszymi doświadczeniami :
Koledzy, jechałem takim w dłuższą trasę podczas sypiącego śniegu (temp. na zewnątrz ok. -3-4 *C , błoto pośniegowe na jezdni , itp. itd.).
Zatrzymałem się żeby uzupełnic płyn do spryskiwaczy i przeraziłem się tym co zobaczyłem pod maską.
A zobaczyłem "zaspy" śniegu.
Na filtrze powietrza , na plastikowej pokrywie silnika , na komputerze , skrzynce bezpieczników , we wnękach przy kielichach amortyzatorów (w okolicach podszybia).
Wszystko "obklejone" nasypanym śniegiem.
Czy to jest normalne ????
Zaobserwujcie proszę, czy w podobnych okolicznościach (długa trasa , sypiący śnieżek , "szpryca" błota pośniegowego z poprzedzających pojazdów) macie u siebie podobną sytuację.
Miałem wiele aut, ale w żadnym coś podobnego nie miało miejsca (nawet w A I która nie miała osłony pod silnikiem nie było takiego "syfu" pod maską jak w Aurisie kiedy po trasie cały ten snieg z błotem pośniegowym się roztopił).
Na chwilę obecną pod maską wygląda jakby ktoś sypnął tam łopatę piasku.
Zaraz po podróży podjechałem do dilera i poprosiłem o pokazanie widoku pod maską w innych Aurisach. W dieslu dla klientów (benzyny nie mieli , a raczej mieli taką jeżdżoną po mieście więc było czysto) widok jest podobny (u kolegi z pracy też takim samym i też dieslu widok podobny).
Sprawdzcie proszę i napiszcie jak to wygląda u Was.