Autor Wątek: Stuki, tylna lewa strona i ich ewentualny winowajca  (Przeczytany 22491 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline MAREK100

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2058
Odp: Stuki, tylna lewa strona i ich ewentualny winowajca
« Odpowiedź #15 dnia: 19 Marca 2012, 19:22:27 »
Prawdziwych diagnostów(Tak jak prawdziwych cyganów)już nie ma.)Kogo obchodzi brak reduktora hamowania.Osobiście, wierzę Marcinowi że pozbycie się tego ustrojstwa poprawia hamowanie.

Offline Camry 2.2

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 962
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Stuki, tylna lewa strona i ich ewentualny winowajca
« Odpowiedź #16 dnia: 19 Marca 2012, 20:05:21 »
Na suchej jezdni napewno, ale nie w zimie i na mokrej lub przy wykonywaniu skretu i hamowania ,rozne sa sytuacje na drodze i aby uniknac kraksy musimy takiego sposobu uzyc. Samochod uzytkowy musi bec sprawny w kazdej sytuacji i dlatego odebrano sile hamownia na korzysc stabilnosci pojazdu np ABS w sytuacjach roznych i dziwnych jak sliska jezdnia,zmienna przyczepnosc itp.Taki delikwent ktory nawet nie wie doczego sluzy den przyrzad i potem przeczytamny w raportach policji drogowej.Z nieznanych i nie wytlumacoznych przyczyn kierowca X zginal wylatuac swoim autem zjezdni i pozaliczeniu kilkunastu fikolkow juz nie bylo co ratowac.
Pzdr.Camry 2,2
Ogranicznik sily hamowania jest montowany na tylniej osi w pojazdach ktore maja jednakowy system hamulcowy przod i tyl.Jezeli bedzie przod tarcze a tyl bebny nie trzeba montowac ogranicznika gdyz sila hamowania na tyl jest juz ograniczona konstrukcja  hamulcow.
W swoim zyciu testowalem tysiace aut na torze i te pojazdy ktore nie maly zroznicowanej sily hamowania byly wrecz niebezpieczne .

---------------------------------------------------------------------

Witaj Dziadek Tadeusz,
tak masz racje wzialem felge za tarcze hamulcowa,faktycznie nie widac jej.
No to zlapales mnie. Wiesz spojrzenie zawodowe co widze to odrazu oceniam.
Pzdr.Camry 2,2

----------------------------------------------------------------------

Dobrze ze ten temat zostal poruszony,to jest Wasze i nasze bezpieczenstwo.W skandynawi widzi sie wiele aut z polski    lezacych po rowach i rozbitych.Nie jedne ogladalem i powod wypadku wlasnie rowna SILA HAMOWNIA PRZODU I TYLU.w WIEKSZOSCI WYPOADKOW BYL WYCIETY TEN OGRANICZNIK.Jak sie jezdzi setka to pal szesc ale jak na autobahn ktos przycisnie powyzej 170km/h i gwaltownie zahamuje to moze wyleciec przy mokrej jezdniz trasy,gdyz sie okaze ze tyl chcialbyc klepszy od przopdy samochod stal nadsterowny.
Posterownoisc i nadsterownosc i kiedy wystepuje sa to podstawowe dzisiaj pytania na prawo jazdy.Wielu delikwentow z kraju musialo zdawac tutakj w szwecji prawo jazdy jeszcze raz gdyz byly postawy ze sa niedouczeni i towarzystwo oblewalo na nadsterowonsci i podsterownosci.Po prostu nie mieli pojecia co to jest a posiadali w kieszeni prawo jazdy EU.
Pzdr.Camry 2,2

Scaliłem. M
« Ostatnia zmiana: 19 Marca 2012, 21:22:17 wysłana przez marcinm »

Offline MAREK100

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2058
Odp: Stuki, tylna lewa strona i ich ewentualny winowajca
« Odpowiedź #17 dnia: 19 Marca 2012, 20:31:08 »
Nie znam się na tym,może jestem w błędzie ale coś mi się wydaje że działanie korektora jest uzależnione od nacisku (Obciążenia )tylnej osi.Po pozbyciu się ustrojstwa, siła hamowania będzie taka sama bez względu czy z tyłu są pasażerowie czy nie.

Offline Camry 2.2

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 962
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Stuki, tylna lewa strona i ich ewentualny winowajca
« Odpowiedź #18 dnia: 19 Marca 2012, 21:26:37 »
Ale w zwiazku z brakiem korektora,kola tylnie wpadna w poslizg gdyz zostana zablokowane  i bedzie chcial tyl wyprzedzic przod i mamy doczynienia z nad sterownoscia.
Pzdr.C.2,2

Robsajson

  • Gość
Odp: Stuki, tylna lewa strona i ich ewentualny winowajca
« Odpowiedź #19 dnia: 19 Marca 2012, 21:30:34 »
Z korektorem siły hamowania,spotkałem się tylko w Toyocie.Skoro jest tak jak piszesz to dlaczego inni tego nie montowali?

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8192
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Stuki, tylna lewa strona i ich ewentualny winowajca
« Odpowiedź #20 dnia: 19 Marca 2012, 21:51:52 »
Korektor działa następująco : im bardziej doładowany tył samochodu, tym mocniej jest naciskane ramię korektora, a co za tym idzie - ciśnienie podawane na tylne hamulce wzrasta, osiągając maksymalnie tyle, ile wynosi ciśnienie w przednich zaciskach.

Nawet, jeśli tylne koła zaczną tracić przyczepność, to mamy od tego ABS. Z doświadczenia - niewykonalne w Camry z seryjnymi hamulcami, nawet jeśli są to 289 z tłoczkami 38 i "pełnymi" klockami. Po zasadzeniu na tył dwukrotnie większych klocków i tarczy 315mm jest to już odczuwalne, i trzeba się pilnować np. przy ostrym hamowaniu podczas zjazdu.

Marek100 - uważam, że strzeliłeś sobie gola. Ciśnienie w przewodach hamulcowych dochodzi do 100bar, więc mam pewne obawy, że sposób, który zastosowałeś, nie zda egzaminu. Uważam, że korektor można usuwać jedynie łącząc istniejące przewody, względnie wymieniając je na nowe. I to ostatnie rozwiązanie polecam najbardziej, bo jak do tej pory widziałem jedną IIIgen, która ma przewody w takim stanie, w jakim wyszły z fabryki.

Rob - wiele samochodów ma to ustrojstwo. Najrozsądniejszym rozwiązaniem byłoby założenie dwóch korektorów jednosekcyjnych, zamiast jednego dwusekcyjnego. Wtedy uzależnilibyśmy siłę hamowania od nacisku poszczególnych kół - w zakręcie, czy na nierównościach drogi.

Odnośnie usuwania korektora : nie wszystkie Camry go miały, więc usuwanie go nie jest wbrew woli konstruktorów i nie wpływa negatywnie na prowadzenie się samochodu.

Jutro postaram się wrzucić skan tabelki z rozpisanymi ciśnieniami.

 
3VZ.pl



Offline MAREK100

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2058
Odp: Stuki, tylna lewa strona i ich ewentualny winowajca
« Odpowiedź #21 dnia: 19 Marca 2012, 22:10:13 »
Przewody nie zdążyły jak zauważyłem jeszcze porządnie zaśniedzieć,myślę że były niedawno wymieniane.Po usunięciu korektora było parę hamowań i jak na razie jest oki.

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
Odp: Stuki, tylna lewa strona i ich ewentualny winowajca
« Odpowiedź #22 dnia: 20 Marca 2012, 08:24:29 »
Z korektorem siły hamowania,spotkałem się tylko w Toyocie.Skoro jest tak jak piszesz to dlaczego inni tego nie montowali?

Korektor miałem w Ładzie z 1979r :P
Pozdro.
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*

Offline Camry 2.2

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 962
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Stuki, tylna lewa strona i ich ewentualny winowajca
« Odpowiedź #23 dnia: 20 Marca 2012, 08:42:05 »
Witaj Perzan,

Dawniej wszystkie marki mialy korektor sily hamowania ale bylo z tym tyle problemow i konstruktorzy dzisiaj tak dopracowali uklad hamulcowy ze zawsze wystepuje ciut mniejsza sila hamowania na tyl. To wystarczy.Zreszta dzisiaj wiekszosc pojazdow ma montowane seryjnie ABS.
Pamietam najwieksze problemy byly z Fiatem 127 ,Peugeot-y ,Renault-y po 5 latach wszystko bylo zardzewiale na fest.Z tad ta opinia zostala do dzisiaj ale te marki walcza o dobre imie i z sukcesem.Dawniej to byla najwieksza tandeta.W latach 60-tych i 70-tych te auta zyly max piec lat i zlom.Opel i Ford 2 lata DLUZEJ.
Przewody hamulcowe wymienione i pokazane diagnoscie on winien to odnotowac na Twojej kartotece na przegladzie i na najblizsze 7lat masz spokoj nikt sie nie bedzie interesowal wygladem Twoich przewodow.Takie przewody maluje sie pozniej  tectylem lub pryska woskiem.Wygladaja przez wiele lat jak nowe.Mechanicy tego nie robia gdyz to kosztuje i trzeba samemu sie pobawic.
Pozdrowienia Camry 2,2
« Ostatnia zmiana: 20 Marca 2012, 08:44:46 wysłana przez Camry 2.2 »

Offline sonczyk

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 75
Odp: Stuki, tylna lewa strona i ich ewentualny winowajca
« Odpowiedź #24 dnia: 20 Marca 2012, 18:25:07 »
Camry 2.2, nie do końca się z Tobą zgodzę. Poruszasz temat niebezpieczeństwa jaki niesie brak tego urządzenia, lub jego awaria. Uważam, że większe znaczenie mają tu słabe amortyzatory, czy kiepskie opony. Korektor pozostawiłbym na kolejnym miejscu. Trochę wyolbrzymiasz. Co do tego, czy moje auto to złom. Według mnie, nie. Jest to starszy samochód i wiadomo, że potrzebuje paru napraw. Jego stan musiałbyś ocenić osobiście. Idąc drogą pomyłki w porównaniu tarczy do felgi, nie oceniałbym również na Twoim miejscu techniki jazdy "delikwenta", który po prostu nie musi wiedzieć wszystkiego, a może na głowę bić na torze osobę, która takie wiadomości posiada. Zresztą przyznasz sam, że przydałoby się takie zachowanie auta o jakim mówisz, w rajdach amatorskich. Lewa noga na hamulec i ustawienie auta do zakrętu ;)
Zgodzę się natomiast z tematem wymiany przewodów. Masz rację Ty, jak i reszta osób, która słusznie stwierdziły to samo. Muszę to zrobić bezwzględnie.
Pozdrowionka!

Offline Camry 2.2

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 962
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Stuki, tylna lewa strona i ich ewentualny winowajca
« Odpowiedź #25 dnia: 20 Marca 2012, 19:53:49 »
Witaj Sonczyk,
Dzieki za odpowiedz.
Samochod niesprawny niema prawa wyjazdu na ulice w celu normalnego uzytkowania.Czym zawinili inni uzytkownicy ,ktorzy nie maja pojecia kto jedzie za nimi albo przed nimi.Np jedziesz w duzej karawanie pojazdow i wszyscy sie spiesza do pracy. Rano zaspani i nagle przed pierwsze auto w kolumnie wyjezda z boku auto wymusza automatycznie pierszenstwo wyjezdzajac z drogi podporzadkowanej ,bedac nie rozpedzony.Kolumna miala dobre odstepy miedzy pojazdami okolo 20m i predkosc podrozna 100km/h. Pierwsze auto hamuje gwaltownie i sie utrzymuje w kierunku jazdy TY Sonczyk jestes nap .autem 10 tym i widzisz swiatla  stopow innych i rowniez nie namyslajac pedal do podlogi samochod Twoj wpada w poslizg i ustawia sie bokiem i stoisz sekunde nastepne auto wpada w panike i wali Ciebie w drzwi,niestety jestes uwieziony i przycisniety niemozesz sie ruszac.Nastepne auta po koloeji wala jedne w drugie nastepuje chaos.Duzo rannych.
Kto zawinil? auto wymuszajce wjazd na droge i TY. Wszystkie auta sprawne staja jeden za drugim Twoje wprowadzilo panike i przerazemnie innych kierowcow ktorzy potracili glowy.Dlaczego gdyz jechales autem nie sprawnym i to powaznie.Polska jest mloda w  motoryzacji.Komuna zniszczyla w narodzie odpowiedzialnosc.Cos nie funkcjonuje to sie posmaruje i jakos to bedzie.Niestety kazdy z Was musi o tym sam za siebie odpowiadac.
Niemasz kasy to zrob tak.Kupujesz na metry przewody hamulcowe ,przycinasz do odcinkow jakie sa worginale.Najlepiej po koleji zdejmowac stare mierzyc i dorabiac nowe. Nyple sprawdzic i wziasc jeden na miare do sklepu i kupic na sztuki.Niestety sa drogie.Przewody nie tniemy pilka lub obcinaczkami tylko takim samym urzadzenie tylko malutkim jak hydrauklik docina rury wodociagowe. Sprawa sie rozbija o opilki jakie moga zostac pozniej niezauwazone w systemie hydraulicznym i doprowadzic do katastrofy.Przewody nie zaginamy tylko prowadzimy malymi  lukami na skretach.Po wymianie sprawdzic przewody gumowe aby nie byly popekane inaczej tez wymienic.Pozniej wlanie nowego plynu hamulcowego i odpowietrzanie.Nastepnie co dwa lata wymiana plynu ze wzgledu na wlasciwosci hydroskopijne plynu hamulcowego. Plyn wychwytuje wilgoc z powietzra i wystepuje pozniej korozja i zniszczenie. Po wymianie caly sytem hydrauliczny wystarczy dobrze prysnac tectylem i co dwa lata powtarzac.
W takim wypadku kiedys w Skåni na autostradzie podczas mgly dmuchnelo sioe 305aut.Pozniejsze sledztwo wykazalo ze rano do robola wszystcy gnali setka i odstepy mieli 5m zapytani dlaczego a tak sie zawsze jezdzilo tylko ta cholerna mgla zawinila.
Ciekawostka jak te auta staly w zablokowanej autostradzie ,ludzie je opuscili i zabrali sie autobusami podstawionymi natychmiast do roboty a te auta zostaly ograbione z radiodobiornikow przez "ciekawskich" ktoryz stali na koronie autostrady.Auta byly dobrze potluczone i w wiekszosci zostaly przez ubezpieczenia ze zlomowane ,dlatego gdyz na drogach nikt niechce miec aut powypadkowych.
Pzdr.Camry2,2

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8192
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Stuki, tylna lewa strona i ich ewentualny winowajca
« Odpowiedź #26 dnia: 20 Marca 2012, 20:45:51 »
Zgodnie z obietnicą wklejam, co następuje :

1. 2.2 SD EU



2. 2.2 WG EU 7-osobowy





3VZ.pl



Robsajson

  • Gość
Odp: Stuki, tylna lewa strona i ich ewentualny winowajca
« Odpowiedź #27 dnia: 20 Marca 2012, 20:50:50 »
Wg mnie to ten korektor nic nie daję.
Koryguje ciśnienie w niewielkim stopniu ,tylko na tylnych kołach i przy dwóch osobach w środku.

Offline MAREK100

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2058
Odp: Stuki, tylna lewa strona i ich ewentualny winowajca
« Odpowiedź #28 dnia: 20 Marca 2012, 21:01:43 »
Mało kumaty jestem,więc:Ramię korektora zablokowane w pozycji max do dołu =ciśnienie porównywalne do ciśnienia w przednich zaciskach?

Robsajson

  • Gość
Odp: Stuki, tylna lewa strona i ich ewentualny winowajca
« Odpowiedź #29 dnia: 20 Marca 2012, 21:05:22 »
Mało kumaty jestem,więc:Ramię korektora zablokowane w pozycji max do dołu =ciśnienie porównywalne do ciśnienia w przednich zaciskach?
Dźwignia w dół przymknięte w górę otwarte.
« Ostatnia zmiana: 20 Marca 2012, 21:19:42 wysłana przez Robsajson »


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl